Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Myst
Myst
W roku 1993 pojawiła się przygodówka point&click Myst, która przyczyniła się do zwiększenia popularności płyt CD-ROM, co w tamtych czasach było dużą nowością. Ale to nie był jedyny powód popularności gry studia Cyan Worlds.

Dzięki specjalnej księdze gracz przenosił się na wyspę Myst, gdzie musiał poznać tajemnicę stojącą za jej i mieszkańców historią. Odnajdywane kolejne księgi pozwalały na podróże do innych niezwykłych światów.

Wyjątkowa grafika i udźwiękowienie, trudne zagadki, oparte na logice łamigłówki, subtelne wskazówki i kilka zakończeń spowodowały, że Myst stał się niespodziewanym hitem.

Ponad 6 milionów sprzedanych kopii oraz porty na kilkanaście platform i konsol, to był dopiero początek. Seria Myst rozrosła się do kilku kontynuacji oraz spin-offów, a wszystkie zbierały doskonałe recenzje u dziennikarzy i graczy. 12 mln sprzedanych sztuk pierwszych trzech części mówi samo za siebie.

OutRun
OutRun
Ferrari Testarossa Spider w wersji kabrio, słońce na twarzy, wiatr we włosach, piękna blondynka u boku i szeroka autostrada. Tak w roku 1986 prezentował się Out Run od firmy SEGA.

W tamtym czasie gra zachwycała grafiką i wykonaniem, wprowadzała innowacyjną nowość, jaką była nieliniowa rozgrywka i możliwość wybrania ścieżki dźwiękowej. Był to olbrzymi sukces, bo Out Run zachwycił graczy i recenzentów oraz stał się jedną z najlepiej sprzedających się gier wideo swoich czasów.

Zasady rozgrywki były z zasady proste. Unikanie innych pojazdów, kontrolowane poślizgi na zakrętach, duża prędkość i walka z czasem. Co jakiś czas gracz miał możliwość wyboru dalszej trasy i finalnie docierał do jednego z pięciu miejsc docelowych. Jeśli miał spore umiejętności.

Out Run został zaprojektowany przez Yu Suzuki, który ma na koncie kilkadziesiąt największych hitów firmy SEGA. Dysponując małym zespołem w 10 miesięcy stworzył jednego z największych klasyków wyścigowych. Gra miała kilka kontynuacji i trafiła praktycznie na wszystkie możliwe sprzęty, a w roku 2019 także na Switcha.

Mortyr
Mortyr
W 1999 roku wielu polskich domach wzdychano z zachwytu za sprawą strzelaniny Mortyr. Niestety produkcja legendarnego rodzimego studia Mirage Interactive zmusiła też niektórych do zakupu lepszego komputera. W końcu nie każdy posiadał Pentium II z 64 MB pamięci RAM.

Alternatywna rzeczywistość roku 2093 to świat, gdzie rządzi hitlerowska Rzesza, która wygrała II wojnę światową. Było to możliwe dzięki wehikułowi czasu i sprowadzeniu potężnego artefaktu z odległej przyszłości. Ma on jednak zgubne skutki dla klimatu naszej planety.

Działać postanawia wojskowy naukowiec gen. Jürgen Mortyr, który wysyła swojego syna Sebastiana w przeszłość, by zniszczył konstrukcję wehikułu. Losy rzucają młodzieńca także do roku 2093, gdzie musi pozbyć się wspomnianego artefaktu.

Mortyr zawierał blisko 30 poziomów oraz kilka stworzonych na potrzeby rozgrywek sieciowych. Gra była oceniana dość nisko, ale gracze byli odmiennego zdania. Sukces produkcji był tak duży, że seria doczekała się aż 4 części.

Kung-Fu Master
Kung-Fu Master
W roku 1984 salony gier, a później także inne sprzęty, opanował chodzony beat 'em up Kung-Fu Master. Gra w Japonii ukazała się pod tytułem Spartan X i nawiązywała do filmu z Jackie Chanem "Interes na kółkach".

Gracz kontroluje mistrza kung-fu Tomasza, który rusza na ratunek swojej dziewczynie Sylwii, uwięzionej przez tajemniczego mistrza zbrodni - Mr. X. By ją uwolnić musi przejść pięć pięter wypełnionej przeciwnikami i pułapkami Świątyni Diabła.

Rozgrywka polegała na przemieszczaniu się w jednym kierunku i pokonywaniu nadciągających wrogów. Używając kilku ciosów bohater napotyka coraz bardziej wymagających przeciwników i zwierzęta.

Kung-Fu Master jest uważany jako pierwszy w historii beat 'em up, czyli chodzoną bijatykę. Gra trafiła na wiele różnych konsol i komputerów, a port na NES-a sprzedał się w liczbie 3,5 miliona kartridży.

Test Drive
Test Drive
Malownicza górska trasa, szalone prędkości, super bryki, policyjne pościgi... - jeżeli myślicie, że takie atrakcje zarezerwowano dla współczesnych graczy, to - oczywiście - grubo się mylicie. Bo w 1987 roku na rynku zadebiutowała pierwsza odsłona słynnej, acz obecnie nieco podupadłej, serii Test Drive.

W grze studia Accolade można było wybrać spośród takich potworów szos, jak Ferrari Testarossa, Lotus Esprit Turbo, Porsche 911 Turbo, Lamborghini Countach oraz Chevrolet Corvette C4. Jak we współczesnych "samochodówkach", akcję obserwowaliśmy z perspektywy wnętrza auta. Zresztą, kokpity różniły się wyglądem, a nawet widać było dźwignię zmiany biegów.

Tyle, że był to rok 1987... Chociaż wtedy grę okrzyknięto "symulatorem", to zapomnijcie o jakiejś "fizyce auta" - sterowanie jest oczywiście zręcznościowe. A "grafika" za szybą... Cóż, jak na lata 80-te było "szałowo", tak teraz wygląda to jak jeden wielki piksel. Co ciekawe, już wtedy po Test Drive znać było różnice generacji sprzętu: wydane na PC-towego DOSa czy Atari ST i Commodore 64 jednak najlepiej prezentowało się rok później w wersji na Amigę.

Seria Test Drive liczy obecnie kilkanaście pozycji, nie tak wcale dawno, w 2006 roku graczom spodobało się Test Drive Unlimited gdzie jeździliśmy po dużej, otwartej mapie, ale popularnych następców brak.

Knight Lore
Knight Lore
W rozpikselowanych latach 80-tych pojawienie się tej produkcji zelektryzowało graczy. Bo - umówmy się - w tamtych czasach coś takiego jak "trójwymiarowa" grafika w grach była absolutnie niemożliwa do wyobrażenia, oczywiście z racji ograniczeń sprzętowych.

A jednak... Knight Lore na poczciwym "gumiaku", ZX Spectrum z gumową klawiaturą, ówcześni fani gier oglądali ze szczęką na podłodze. Wszystko przez zastosowanie rzutu izometrycznego. Teraz zwany "klasycznym" w grach RPG (słynne Diablo chociażby) i de facto dający li tylko złudzenie trójwymiaru - ale w 1984 roku wyglądało to doprawdy "obłędnie".

Do tego, rozgrywka była dynamiczna, bo ograniczona czasem. Mieliśmy 40 dni czasu gry - około godziny czasu rzeczywistego - aby znaleźć ratunek dla pewnego rycerza. Sabreman w komnatach zamku czarodzieja szukał eliksiru, żeby zdjąć klątwe zamieniającą go nocą w wilkołaka. Tak, w Knight Lore mieliśmy cykl dnia i nocy i ludzik zmieniał postać. Stąd ograniczenie do 40 dni w świecie gry.

Brytyjscy twórcy, bracia Chris i Tim Stamper obecnie dzierżą tytuł jednych z legend branży gier. Później założyli między innymi studio Rare, żeby je po kilkunastu latach opuścić - ale chwały za Knight Lore nikt im nie zabierze.

Rally-X
Rally-X
W roku 1980 Namco wypuściło automat z grą wyścigowo-zręcznościową Rally-X, która była jedną z pierwszych importowanych poza terytorium Japonii.

Zadaniem gracza było zebranie porozrzucanych w labiryncie flag, unikając przy tym przeszkód i pojazdów wroga. Trudnością była ilość paliwa, która zmniejszała się wraz z postępem etapu.

Ciekawostka jest fakt, że rok później ukazała się kontynuacja - New Rally-X, która była dużo łatwiejsza. Została też wyprodukowana w większej liczbie egzemplarzy i w Japonii stała się dużo popularniejsza niż oryginał.

Oficjalnie Rally-X pojawił się tylko na komputerze MSX, za to jego klony wyszły także na m.in. Commodore 64, NES-a czy Amigę. Oryginalna gra zaliczana jest dzisiaj do złotej epoki gier arcade.

Command & Conquer
Command & Conquer
Wzorem dla wielu kolejnych strategii czasu rzeczywistego była wydana w 1995 roku gra Command & Conquer. Czerpała garściami z innej gry Westwood Studios - Dune II, ale wprowadziła też wiele nowości, które stały się standardem dla gatunku RTS.

Gra przedstawiała wojnę pomiędzy dwiema frakcjami GDI i NOD, a gracz już na samym początku gry musiał opowiedzieć się za którąś ze stron. Miało to wpływ nie tylko na scenariusz, ale i dostępne budynki oraz jednostki.

Command & Conquer to klasyczny RTS, z budowaniem bazy, pozyskiwaniem surowców, budowaniem jednostek i atakowaniem wroga. Duże wrażenie robiła nie tylko oprawa graficzna, ale także scenki przerywnikowe z żywymi aktorami.

Gra okazała się olbrzymim sukcesem. W dniu premiery w samej Wielkiej Brytanii sprzedało się 100 tysięcy kopii, a na całym świecie w ponad 3 milionach egzemplarzy. Command & Conquer można było zagrać na komputerach PC, pierwszym PlayStation czy konsolach SEGA Saturn i Nintendo 64. Ale był to tylko skromy początek, dla istniejącej wiele lat serii.


Duke Nukem 3D
Duke Nukem 3D
Lata 90. to rozkwit i wielka popularność strzelanin z widoku pierwszej osoby. Jednym z najważniejszych przedstawicieli tego gatunku, obok takich klasyków jak Wolfenstein 3D i Doom, został Duke Nukem 3D, stworzony w 1996 roku przez studio 3D Realms.

Akcja trzeciej części serii toczy się w XXI-wiecznym Los Angeles, które przeżyło najazd obcych. W sumie scenariusz ma małe znaczenie, bo gracze zachwycili się przede wszystkim mocno zniszczalnym środowiskiem, dużym wyborem broni i świetnym multiplayerem.

Gra wywołała spore kontrowersje z powodu elementów erotycznych, przemocy i niecenzuralnego języka. W odpowiedzi na krytykę i możliwość zablokowania dystrybucji, w niektórych krajach Duke Nukem 3D został wydany w ocenzurowanej wersji.

Mimo problemów gra zyskała olbrzymią popularność i sprzedała się w liczbie 3,5 miliona egzemplarzy. W 1997 roku ruszyły prace nad kontynuacją, jednak ciągle wprowadzane zmiany spowodowały, że Duke Nukem Forever powstawał aż 14 lat. Niestety gra okazała się fatalna i została zmiażdżona przez krytyków i graczy.

NBA Jam
NBA Jam
W roku 1993 salony gier na całym świecie zapełniły się fanami koszykówki. Właśnie wtedy na automatach zadebiutowała gra NBA Jam, która na lata zdefiniowała pojecie arcade w produkcjach sportowych.

Recepta na sukces okazała się dość prosta. Studio Midway wykupiło licencję od zawodowej ligi NBA, zaproponowało rozgrywkę dwóch na dwóch i dodało kosmiczne wręcz zagrania. Digitalizowani zawodnicy pokroju Shaquille'a O'Neala, Shawna Kempa, Reggiego Millera czy Scottie Pippena, to był dopiero przedsmak.

NBA Jam to przede wszystkim bezpardonowa walka, specjalne zagrania, oraz koszykarze skaczący na wysokość kilku metrów i z olbrzymim impetem widowiskowo wkładający piłkę do kosza. To właśnie nie wykonywalne w rzeczywistości wsady oraz prostota i swoboda rozgrywki tak napędzały popularność tej gry.

W pierwszych kwartałach od premiery automaty z NBA Jam wygenerowały dochód w wysokości ponad miliarda dolarów, a na początku 1994 r. gra stała się najlepiej zarabiającą grą arkadową wszech czasów. Cała seria trafiła na większość liczących się platform, marka trafiła do Electronic Arts, niestety od wielu lat nie ukazała się żadna nowa część.

1234567