W wyborach prezydenckich biorą udział także Polacy mieszkający w Niemczech. W tym kraju jest 13 obwodowych komisji wyborczych w największych miastach m.in. w Monachium, Hamburgu i Berlinie.
Polacy mieszkający tuż przy granicy, którzy są zameldowani tylko w Niemczech, aby wziąć udział w wyborach - muszą jechać do stolicy tego kraju. Wiele osób ma jednak dwa meldunki: w Niemczech i Polsce i może głosować w polskim mieście.
- Z prawa wyborczego Polacy w Niemczech nie zawsze korzystają - mówią mieszkańcy przygranicznych miast: Bismark i Löcknitz. - Nie głosuję, bo nie interesują mnie sprawy polskie. Nie wiem gdzie mógłbym głosować. Niektórzy mają duże wątpliwości. Ci, którzy nie mają z Polską powiązań, myślę, że nie zagłosują. Ci, którzy pracują w Szczecinie, pójdą zagłosować.
Na listy wyborcze w Niemczech wpisało się prawie cztery tysiące Polaków.
- Z prawa wyborczego Polacy w Niemczech nie zawsze korzystają - mówią mieszkańcy przygranicznych miast: Bismark i Löcknitz. - Nie głosuję, bo nie interesują mnie sprawy polskie. Nie wiem gdzie mógłbym głosować. Niektórzy mają duże wątpliwości. Ci, którzy nie mają z Polską powiązań, myślę, że nie zagłosują. Ci, którzy pracują w Szczecinie, pójdą zagłosować.
Na listy wyborcze w Niemczech wpisało się prawie cztery tysiące Polaków.

Radio Szczecin