Stało się to, co prognozowali ekonomiści. Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych przyspieszył.
Inflacja po lipcu skoczyła do 3 procent. Miesiąc wcześniej wyniosła 2,5.
- Głównym motorem, który pchał inflację w górę, były ceny paliw. One w skali miesiąca wzrosły o blisko 14 procent. Odzwierciedlając zarówno to, co działo się na globalnym rynku, czyli wyższe ceny ropy naftowej, jak również zakończenie programu CPN - tłumaczy Marta Petka-Zagajewska z PKO Banku Polskiego.
Skalę wzrostu inflacji ograniczały i to nie pierwszy raz ceny żywności, które w sezonie letnim kształtują się wyjątkowo korzystnie i w lipcu były niższe nie tylko miesiąc do miesiąca, ale także rok do roku.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Głównym motorem, który pchał inflację w górę, były ceny paliw. One w skali miesiąca wzrosły o blisko 14 procent. Odzwierciedlając zarówno to, co działo się na globalnym rynku, czyli wyższe ceny ropy naftowej, jak również zakończenie programu CPN - tłumaczy Marta Petka-Zagajewska z PKO Banku Polskiego.
Skalę wzrostu inflacji ograniczały i to nie pierwszy raz ceny żywności, które w sezonie letnim kształtują się wyjątkowo korzystnie i w lipcu były niższe nie tylko miesiąc do miesiąca, ale także rok do roku.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin