Już w weekend kierowcy w Polsce zapłacą mniej za paliwo - poinformował przebywający w Stanach Zjednoczonych minister finansów Andrzej Domański.
Minister Andrzej Domański dowiedział się o decyzji prezydenta podczas ministerialnego szczytu grupy G20 w Milwaukee. Szef resortu finansów zapowiedział, że rząd natychmiast wyda rozporządzenie umożliwiające obniżkę cen paliw o 1,20-1,30 zł na litrze.
- Pomimo tego zupełnie niezrozumiałego oporu prezydenta Nawrockiego przez wiele, wiele tygodni te ceny paliwa będą niższe - powiedział minister finansów.
Domański poinformował, że obniżone ceny paliw będą obowiązywać co najmniej do końca roku. - Pod koniec roku będziemy podejmować decyzję odnośnie potencjalnego wydłużenia tego okresu obowiązywania niższego VAT-u i niższej akcyzy - zapowiedział.
Domański dodał, że jeśli sytuacja na rynkach ropy naftowej się nie zmieni, to przedłużenie obowiązywania obniżonych cen paliw jest bardzo prawdopodobne.
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski również podkreślił, że rząd szybko wdroży ustawę i obniżka cen paliw będzie zauważalna już w weekend. - W weekend już ceny powinny być niższe, z tego względu, że natychmiast po przekazaniu ustawy z Kancelarii Prezydenta do Rządowego Centrum Legislacji ustawa została w czwartek późnym wieczorem opublikowana. To znaczy, że jej pierwsze przepisy wchodzą w życie w piątek. W związku z czym w następnych dwóch, trzech dniach, czyli właśnie w weekend ceny będą niższe około 1,20 zł do 1,30 zł - tłumaczył Standerski.
Do budżetu państwa z podatku od nadmiarowych dochodów firm paliwowych ma wpłynąć około 4 miliardów złotych.
Wcześniej prezydent nie podpisał ustawy paliwowej i skierował projekt do Trybunału Konstytucyjnego. Tym razem Karol Nawrocki złożył podpis, ale także zlecił Trybunałowi kontrolę legalności tych przepisów.

Radio Szczecin
