Straż pożarna rozpoczęła testowanie nowej aplikacji alarmowej. Jej posiadacz będzie bezpośrednio informowany o alertach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, a nawet budzony w przypadku ostrzeżenia o zagrożeniu życia.
W przypadku alertu RCB, informacja musi dojść do zagrożonych mieszkańców bez względu na wszystko. Pozwoli na to nowa aplikacja, która jest w fazie testów. - Będzie wibrować, będzie sygnał alarmowy syreny, będzie włączona sygnalizacja latarką - mówi komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Wojciech Kruczek. - Każdego obudzi i osoba będzie ewakuowała się w miejsce bezpieczne w domu.
Tylko taką aplikację trzeba będzie zainstalować, a w planach jest jednak lepsze rozwiązanie. - Cell Broadcast, nad którym aktualnie pracujemy z operatorami telefonii komórkowych, będzie niezależnie od sytuacji, wzbudzał ten telefon - mówi wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz. - Wtedy, kiedy będziemy mieć tzw. alert prezydencki. Jego będziemy głównie wykorzystywali w sytuacjach takich, gdzie będzie naprawdę bezpośrednie zagrożenie życia ludzkiego.
Aplikacja ma być dostępna do końca roku.
Tylko taką aplikację trzeba będzie zainstalować, a w planach jest jednak lepsze rozwiązanie. - Cell Broadcast, nad którym aktualnie pracujemy z operatorami telefonii komórkowych, będzie niezależnie od sytuacji, wzbudzał ten telefon - mówi wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz. - Wtedy, kiedy będziemy mieć tzw. alert prezydencki. Jego będziemy głównie wykorzystywali w sytuacjach takich, gdzie będzie naprawdę bezpośrednie zagrożenie życia ludzkiego.
Aplikacja ma być dostępna do końca roku.

Radio Szczecin