Kilka ton śmieci, 50 zawodników i 180 minut przeznaczonych na całą akcję - w Szczecinie odbyła się 7. edycja Trashmageddonu.
Uczestnicy wydarzenia na terenie dawnej wojskowej bocznicy kolejowej przy ul. Tenisowej walczyli nie tylko z własnymi ograniczeniami, ale przede wszystkim przysłużyli się naturze.
Ich zmagania obserwowała nasza reporterka Anna Klimczyk.
- Co pan tu przyciągnął? - dopytywała.
- Dywany, wykładzina, papa, fotel... - wskazał jeden z uczestników.
- Zobaczmy, ile to waży...
- 16,9 kilograma.
- Co tam pani udźwignęła?
- Butelki...
- Ale ładna szafka...
- Retro. Sprzedam.
- Pełno śmieci, plastikowych, szklanych, pełno kup w woreczkach, po psach. To jest akurat bardzo blisko mety, więc zbieramy to, ważymy i już mamy kolejny wynik - mówili kolejni zawodnicy.
Hasło tegorocznego Trashmageddonu to "Totalne wykolejenie natury".
Ich zmagania obserwowała nasza reporterka Anna Klimczyk.
- Co pan tu przyciągnął? - dopytywała.
- Dywany, wykładzina, papa, fotel... - wskazał jeden z uczestników.
- Zobaczmy, ile to waży...
- 16,9 kilograma.
- Co tam pani udźwignęła?
- Butelki...
- Ale ładna szafka...
- Retro. Sprzedam.
- Pełno śmieci, plastikowych, szklanych, pełno kup w woreczkach, po psach. To jest akurat bardzo blisko mety, więc zbieramy to, ważymy i już mamy kolejny wynik - mówili kolejni zawodnicy.
Hasło tegorocznego Trashmageddonu to "Totalne wykolejenie natury".

Radio Szczecin