Niech o wyborze włodarzy decydują ludzie, a nie politycy - tak przedstawiciel PSL komentuje propozycję zniesienia dwukadencyjności w samorządach. W "Kawiarence politycznej" Radia Szczecin goście dyskutowali o propozycji Donalda Tuska o ponownym głosowaniu nad likwidacją ograniczenia kadencji dla prezydentów miast oraz burmistrzów i wójtów.
Zdaniem posła Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosława Rzepy, dwukadencyjność jest pogwałceniem prawa ludzi do wyboru.
- To jest krzywdzące dla wielu bardzo dobrych samorządowców, którzy od wielu lat sprawują swoje funkcje w swoich miejscowościach, którzy zostawili swoje życie gospodarcze, swoją karierę zawodową, poświęcając się samorządowi - mówi Rzepa.
Natomiast Adam Kościelak z Partii Razem wyraża poparcie dla dwukadencyjności.
- Absolutnie też poprzemy projekt dwukadencyjności dla posłów i senatorów. Mamy to nawet wpisane w programie. Dwie kadencje, jedna kadencja przerwy, potem znowu dwie kadencje - dodaje Kościelak.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Jach wskazuje, że dwukadencyjność jest potrzebna i powołuje się w swojej argumentacji na prezydenturę Rafała Trzaskowskiego.
- Nie daj Boże, jak stolica, w końcu najważniejsze nasze miasto będzie nadal przez takiego człowieka zarządzana. To jest katastrofa nie tylko dla warszawiaków, ale w ogóle dla Polski - mówi Jach.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Patryk Jaskulski wyraża swoje poparcie dla likwidacji dwukadencyjności.
- Dwukadencyjność, czy to dla włodarzy miast, czyli wójtów, burmistrzów, czy prezydentów, czy dla posłów jest po prostu niekonstytucyjna. Jeżeli chcemy tak daleko idąco ograniczać prawa wyborcze obywateli, powinniśmy zmienić konstytucję - zauważa Jaskulski.
Polska 2050 zauważa zarówno wady, jak i zalety systemu dwukadencyjnego - podkreśla Adam Rudawski wojewoda zachodniopomorski.
- Są miejsca w Polsce, gdzie jeden burmistrz, wójt czy starosta jest tak umocniony, że trudno jest liczyć na zmianę generacyjną. Dla mnie ten wniosek dwukadencyjności był przede wszystkim pomysłem na nową politykę - informuje Rudawski.
Pomysł zniesienia dwukadencyjności w samorządach był postulatem PSL-u. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał, że jeśli zmiany nie przejdą, partia będzie domagać się wprowadzenia dwukadencyjności również dla posłów i senatorów.
- To jest krzywdzące dla wielu bardzo dobrych samorządowców, którzy od wielu lat sprawują swoje funkcje w swoich miejscowościach, którzy zostawili swoje życie gospodarcze, swoją karierę zawodową, poświęcając się samorządowi - mówi Rzepa.
Natomiast Adam Kościelak z Partii Razem wyraża poparcie dla dwukadencyjności.
- Absolutnie też poprzemy projekt dwukadencyjności dla posłów i senatorów. Mamy to nawet wpisane w programie. Dwie kadencje, jedna kadencja przerwy, potem znowu dwie kadencje - dodaje Kościelak.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Jach wskazuje, że dwukadencyjność jest potrzebna i powołuje się w swojej argumentacji na prezydenturę Rafała Trzaskowskiego.
- Nie daj Boże, jak stolica, w końcu najważniejsze nasze miasto będzie nadal przez takiego człowieka zarządzana. To jest katastrofa nie tylko dla warszawiaków, ale w ogóle dla Polski - mówi Jach.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Patryk Jaskulski wyraża swoje poparcie dla likwidacji dwukadencyjności.
- Dwukadencyjność, czy to dla włodarzy miast, czyli wójtów, burmistrzów, czy prezydentów, czy dla posłów jest po prostu niekonstytucyjna. Jeżeli chcemy tak daleko idąco ograniczać prawa wyborcze obywateli, powinniśmy zmienić konstytucję - zauważa Jaskulski.
Polska 2050 zauważa zarówno wady, jak i zalety systemu dwukadencyjnego - podkreśla Adam Rudawski wojewoda zachodniopomorski.
- Są miejsca w Polsce, gdzie jeden burmistrz, wójt czy starosta jest tak umocniony, że trudno jest liczyć na zmianę generacyjną. Dla mnie ten wniosek dwukadencyjności był przede wszystkim pomysłem na nową politykę - informuje Rudawski.
Pomysł zniesienia dwukadencyjności w samorządach był postulatem PSL-u. Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał, że jeśli zmiany nie przejdą, partia będzie domagać się wprowadzenia dwukadencyjności również dla posłów i senatorów.
Zdaniem posła Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosława Rzepy, dwukadencyjność jest pogwałceniem prawa ludzi do wyboru.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Jach wskazuje, że dwukadencyjność jest potrzebna i powołuje się w swojej argumentacji na prezydenturę Rafała Trzaskowskiego.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Patryk Jaskulski wyraża swoje poparcie dla likwidacji dwukadencyjności.

Radio Szczecin