Jedna z pierwszych nosiła tytuł "I Blame Coco" i po latach dała nazwę jej zespołowi. Jak sama przyznaje jest zafascynowana muzyką lat 80-tych, szczególnie taką jaką na początku swojej działalności grały zespoły Duran Duran i Psychodelic Furs. W 1997 roku Coco podpisała kontrakt płytowy i niespiesznie zaczęła pracować nad debiutancką płytą. Płyta była nagrywane w Szwecji pod okiem producenta Klasa Ahlunda, który również pracuje ze szwedzką piosenkarką Robyn. Przypadkowo usłyszała ona wczesne demo utworu "Caesar" i można powiedzić, że wprosiła się do tej piosenki. Utwór ten był pierwszym singlem zapowiadającym debiut Coco Sumner.
Przypuszczam, że jeszcze trochę pracy ją czeka. Przy pierwszych przesłuchaniach płyty utwory zlewają się ze sobą i w zasadzie nie ma do czego przyłożyć ucha. Coco nie dysponuje wielkim głosem a i muzyka nie należy do specjalnie odkrywczych. Kolejne przesłuchania trochę ratują sytuację i miejmy nadzieję, że następna płyta będzie bardziej udana a przede wszytkim bardziej zróżnicowana. Czego i sobie i państwu życzę.
Przypuszczam, że jeszcze trochę pracy ją czeka. Przy pierwszych przesłuchaniach płyty utwory zlewają się ze sobą i w zasadzie nie ma do czego przyłożyć ucha. Coco nie dysponuje wielkim głosem a i muzyka nie należy do specjalnie odkrywczych. Kolejne przesłuchania trochę ratują sytuację i miejmy nadzieję, że następna płyta będzie bardziej udana a przede wszytkim bardziej zróżnicowana. Czego i sobie i państwu życzę.

Radio Szczecin