Robin Thicke, 36-letni amerykański piosenkarz, który dosyć długo czekał na międzynarodowy sukces, bo wydawać by się mogło, że to jakaś nowa postać na scenie muzycznej, a tymczasem działa on już od wielu lat. Zaczynał pod koniec lat 90 od pisania piosenek dla innych wykonawców. Z jego usług korzystała m.in. Christina Aguilera. Swoją pierwszą własną płytę opublikował 10 lat temu. Potem wydał cztery kolejne. Większość z nich wysoko była notowana na liście sprzedaży w USA, trzy z nich nawet w czołowej ,,dziesiątce”!
Także single całkiem nieźle radziły sobie na amerykańskiej liście przebojów. Kilka z nich trafiło do gorącej ,,setki” Billboardu. W USA to więc bardzo znana postać muzyczna od lat. Śpiewał zresztą gościnnie na płytach wielu innych gwiazd, m.in. u Nicki Minaj i Mary J Blige. Jego sława nie wykraczała jednak za bardzo poza Amerykę, aż do teraz, a wszystko to dzięki piosence ,,Blurred Lines”, która stała się hitem nr 1 na całym świecie. Singiel z tą piosenką miał promować i doskonale wypromował szósty już album w dyskografii Robina Thicke’a. Ten album jest już na rynku, nosi taki sam tytuł, jak singlowy przebój ,,Blurred Lines”.

Radio Szczecin