Ellie Goulding rozpoczęła wrzesień, wydając szósty album. Nowy materiał powstawał przez ponad dwa lata - artystka na początku zapisywała wersy i pomysły wywodzące się z książek i wierszy, które z nią rezonowały. Później stworzyła z tego około sześćdziesięciu piosenek. Niektóre uznała za zbyt smutne, by wydawać je na albumie.
Teksty zostały zainspirowane separacją z mężem w 2024 roku i macierzyństwem. Artystka nie chciała nagrać "płyty o rozwodzie", chociaż niektórzy jej znajomi tak właśnie charakteryzują krążek "I Know Too Much". Ellie jednak twierdzi, że wydawnictwo traktuje o "dorastaniu i odkrywaniu siebie na nowo". Utwory poruszają tematykę relacji, konfliktów emocjonalnych, przyjaźni, więzi z naturą i nowej miłości, ewoluując od gniewu i mroku ku optymizmowi.
Tytuł ma oddawać napięcie między wiedzą a niepewnością - zrodził się z przekonania, że "możemy wiedzieć zbyt wiele", a "pewien rodzaj wolności płynie z łatwości nieposiadania wiedzy". Artystka postawiła na brzmienie popowe z wpływami akustycznymi i klasycznymi.
Album dotarł do 16. miejsca na liście w Wielkiej Brytanii.
Teksty zostały zainspirowane separacją z mężem w 2024 roku i macierzyństwem. Artystka nie chciała nagrać "płyty o rozwodzie", chociaż niektórzy jej znajomi tak właśnie charakteryzują krążek "I Know Too Much". Ellie jednak twierdzi, że wydawnictwo traktuje o "dorastaniu i odkrywaniu siebie na nowo". Utwory poruszają tematykę relacji, konfliktów emocjonalnych, przyjaźni, więzi z naturą i nowej miłości, ewoluując od gniewu i mroku ku optymizmowi.
Tytuł ma oddawać napięcie między wiedzą a niepewnością - zrodził się z przekonania, że "możemy wiedzieć zbyt wiele", a "pewien rodzaj wolności płynie z łatwości nieposiadania wiedzy". Artystka postawiła na brzmienie popowe z wpływami akustycznymi i klasycznymi.
Album dotarł do 16. miejsca na liście w Wielkiej Brytanii.

Radio Szczecin