Polowania dewizowe, zwane komercyjnymi, budzą skrajne emocje. Polegają na odpłatnym udostępnianiu możliwości odstrzału zwierzyny, głównie myśliwym z zagranicy, co generuje w Polsce ogromne zyski szacowane na ok. 150 milionów złotych rocznie. Wpływy z polowań komercyjnych zasilają budżety kół łowieckich i Lasów Państwowych. Pieniądze te są przeznaczane m. in. na wypłatę odszkodowań za szkody wyrządzone przez zwierzynę w uprawach rolniczych. Obrońcy tej formy polowań podkreślają, że nie oznaczają one samowoli. Odstrzał odbywa się w ramach rocznych i wieloletnich planów hodowlanych zatwierdzanych przez państwo, służąc regulacji populacji. Organizacje ekologiczne i obrońcy praw zwierząt wskazują, że komercjalizacja łowiectwa obala mit o „społecznej służbie” i poświęceniu myśliwych dla dobra przyrody.
Obywatelska inicjatywa ustawodawcza „UWAGA! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre” opiera swój program na trzech głównych filarach: zwiększeniu bezpieczeństwa ludzi, ukróceniu komercjalizacji łowiectwa oraz wprowadzeniu pełnej jawności i kontroli społecznej.
Jaka przyszłość czeka taką formę łowiectwa?
Obywatelska inicjatywa ustawodawcza „UWAGA! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre” opiera swój program na trzech głównych filarach: zwiększeniu bezpieczeństwa ludzi, ukróceniu komercjalizacji łowiectwa oraz wprowadzeniu pełnej jawności i kontroli społecznej.
Jaka przyszłość czeka taką formę łowiectwa?

Radio Szczecin