O powołaniu Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich poinformował w sobotę Marszałek senior, poseł Ruchu Kukiz'15 Kornel Morawiecki. Jak tłumaczył, celem Centrum ma być ujawnianie oraz stawianie przed sądem osób odpowiedzialnych ze zbrodnie popełnione przez służby państwowe w okresie PRL; zwłaszcza osób, które - jak mówił - nadal pełnią funkcje publiczne. Zapowiedział także powstanie portalu internetowego, na którym będzie można zgłaszać takie przypadki.- Marzyło nam się, że będzie Polska niepodległa i jest Polska niepodległa. I teraz przed nami prostsze zadanie: żeby była praworządna, to znaczy, żeby bandyci, zbrodniarze, przestępcy nie kierowali głównymi organami państwa, żeby rozliczyć system, żeby nikt się nie chwalił, że był w PZPR i był dumny z tego, że był komunistą. To trzeba po prostu zakończyć - powiedział na konferencji prasowej Morawiecki, który jest honorowym przewodniczącym komitetu.
Czy dotychczasowe ściganie zbrodniarzy komunistycznych przez pion śledczy IPN nie wystarczy? Czy powołanie Centrum Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich podzieli społeczeństwo?
Ten podział zaznaczyły marsze: sobotnie - przeciwko działaniom PiS w sprawie powołania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i niedzielny - popierający w tej kwestii prezydenta, parlamentarną większość oraz rząd.