To pierwsze zwycięstwo frankowicza przed sądem. Konkretnie: Sąd Rejonowy w Warszawie przyznał prawie 19 tys. zł rekompensaty posiadaczowi kredytu we frankach szwajcarskich i uznał, że jego kredyt nie jest frankowy, tylko złotowy - tak jakby od początku został zaciągnięty w polskiej walucie. W dodatku ma być spłacany według niskiej stawki LIBOR, czyli stopy procentowej kredytów międzybankowych. Ten wyrok oznacza, że banki mają się czego obawiać. Furtkę do ubiegania się o zwrot nadpłaconych pieniędzy dało orzeczenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2010 roku. SOKiK uznał, że klauzule w umowach, dające bankowi swobodę ustalania wysokości kursu, po jakim przeliczane są kredyty i raty kredytów denominowanych i indeksowanych do franka szwajcarskiego, są niedozwolone. Na tej podstawie opiera się także pozew zbiorowy ponad 4,5 tys. klientów Millennium, który czeka na akceptację w sądzie. Wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie nie jest jeszcze prawomocny, a po opublikowaniu uzasadnienia prawdopodobnie zostanie zaskarżony bank.
dr Waldemar Aspadarec – ekonomista, Uniwersytet Szczeciński
dr Marek Białkowski – adiunkt w Katedrze Prawa Gospodarczego i Ubezpieczeń Uniwersytetu Szczecińskiego, adwokat
Tomasz Sadlik - szef Stowarzyszenia "Pro Futuris", zrzeszającego osoby zadłużone we frankach
Do rozmowy zapraszaliśmy również Związek Banków Polskich. Jednak bankowcy chcą poczekać z komentarzami na wyrok, który będzie prawomocny.
dr Marek Białkowski – adiunkt w Katedrze Prawa Gospodarczego i Ubezpieczeń Uniwersytetu Szczecińskiego, adwokat
Tomasz Sadlik - szef Stowarzyszenia "Pro Futuris", zrzeszającego osoby zadłużone we frankach
Do rozmowy zapraszaliśmy również Związek Banków Polskich. Jednak bankowcy chcą poczekać z komentarzami na wyrok, który będzie prawomocny.

Radio Szczecin