Z danych Ambasady RP w Londynie wynika, że w ostatnich tygodniach odnotowano 17 poważnych incydentów, w tym cztery ataki fizyczne. Kilka dni temu śmiertelnie skatowano naszego rodaka w Harlow. W weekend przez ulice miasta przeszedł marsz milczenia, a po kilkunastu godzinach znów doszło do napaści. Na Wyspy polecieli nasi ministrowie, by rozmawiać o atakach na tle narodowościowym i zastanowić się, jak zagwarantować pracującym tam Polakom bezpieczeństwo. Mamy do czynienia z groźnymi, ale jednak incydentami, czy być może należy mówić już o fali nienawiści do Polaków?


Radio Szczecin