Ministerstwo Zdrowia cały czas pracuje nad nowelizacją prawa farmaceutycznego, a do mediów wyciekają coraz to nowe pomysły. Głównym celem nowelizacji jest powstrzymanie powstawania sieci aptecznych, z którymi pojedyncze apteki nie mają szans konkurować. Resort chce też ograniczyć możliwość handlowania lekami bez recepty w innych miejscach niż apteki. "Rzeczpospolita" poinformowała właśnie, że ministerstwo rozważa na przykład wycofanie leków ze stacji benzynowych, a z aptek miałyby zniknąć kosmetyki. Aby aptekarzom zrekompensować straty, pacjenci musieliby płacić za wydanie im leku tzw. opłatę dyspensyjną. Zapewne w obrotach stacji benzynowych sprzedaż leków nie jest poważną pozycją, o którą trzeba byłoby kruszyć kopie. Z drugiej strony jednak z punktu widzenia klienta, jeśli Sejm przegłosuje zakaz handlu w niedzielę, stacja będzie jednym z niewielu miejsc, gdzie przez całą dobę można byłoby kupić choćby środki przeciwbólowe.
Goście:
Hanna Borowiak - Prezes Zachodniopomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej
prof. Joanna Hołub - Wydział Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego
Jarosław Bułyk - ajent stacji benzynowej (firma Bobryk Stacje Paliw)
Tomasz Leleno - rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej
Hanna Borowiak - Prezes Zachodniopomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej
prof. Joanna Hołub - Wydział Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego
Jarosław Bułyk - ajent stacji benzynowej (firma Bobryk Stacje Paliw)
Tomasz Leleno - rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej

Radio Szczecin