Gorączka, dreszcze, bóle głowy i mięśni. Trwa zazwyczaj tylko kilka dni, ale dosłownie zwala z nóg. To wirus grypy, który pustoszy organizm. W naszym regionie od początku października do grudnia Sanepid zarejestrował ponad 16 tysięcy przypadków choroby. Prawie 40 osób potrzebowało hospitalizacji. W tym samym okresie poprzedniego roku grypę lub choroby grypopodobne miało niecałe 14 tysięcy pacjentów. Pobytu w szpitalu wymagało sześciu. W całym kraju od początku listopada w każdym tygodniu do Sanepidu trafia około 100 tysięcy zgłoszeń o podejrzeniu grypy lub infekcji grypopodobnych. W ubiegłym roku jesienią i zimą na grypę zachorowało ponad półtora miliona osób. Tę liczbę mogłyby zmniejszyć szczepienia, ale robi to tylko część osób. W naszym regionie zaledwie około trzech procent - nieco mniej niż średnia krajowa. - To pracownicy ochrony zdrowia powinni dawać przykład - uważa minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który publicznie zaszczepił się przeciwko grypie. Tymczasem przeciwnicy szczepień podkreślają, że są one nieskuteczne i mogą mieć poważne następstwa.
Goście:
- dr Joanna Alksnin - lekarz rodzinny
- Małgorzata Kapłan - rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie
- dr n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz - Krajowy Konsultant ds. Epidemiologii, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny

Radio Szczecin