W miesiąc po inauguracji Donalda Trumpa na monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa wiceprezydent Mike Pence wyjaśnił, czego spodziewać się po nowej administracji USA. Pence podkreślił, że prezydent USA jest wierny sojuszowi transatlantyckiemu. Zapewniał, że nie ma mowy o kwestionowaniu postanowień art. 5 traktatu północnoatlantyckiego, czyli solidarnej obrony w sytuacji zagrożenia każdego państwa. Równocześnie jednak przypomniał w imieniu Donalda Trumpa o art. 3, w którym państwa zobowiązują się do utrzymywania swej indywidualnej i zbiorowej zdolności do odparcia zbrojnej napaści. Innymi słowy, do solidarnego ponoszenia kosztów obrony sojuszu. Mówił też, że prócz USA jedynie cztery państwa sojuszu przeznaczają na obronę co najmniej 2 proc. PKB. Jest wśród nich Polska, ale nie ma drugiego po USA największego pod względem gospodarczym i demograficznym państwa członkowskiego, jakim są Niemcy. Jak ułożą się relacje wewnątrz NATO oraz NATO-Rosja?

Radio Szczecin