W ciągu kilku tygodni zebrał ponad 20 tysięcy fanów. Na profilu pacjenci zamieszczają zdjęcia szpitalnego jedzenia. Na jednym z nich zupa o czarnym kolorze, kawałek kapusty w filiżance czy kromka chleba i rozlany na talerzu miód. To ich zdaniem dowód na to, że szpitalne menu jest głodowe, niezbyt estetyczne i co najważniejsze nieapetyczne. W ten sposób chcą pokazać, że w wielu przypadkach szpitale oszczędzają na jedzeniu i liczą każdą złotówkę wydaną na wyżywienie. Do większości szczecińskich placówek jedzenie dowożą firmy kateringowe. Zazwyczaj wygrywają te które najtaniej wykonają usługę. W szpitalu w Zdrojach – po krytyce ze strony pacjentów – zatrudniono czterech dietetyków, a wszystkie posiłki próbuje najpierw lekarz dyżurny.
W ciągu kilku tygodni zebrał ponad 20 tysięcy fanów. Na profilu pacjenci zamieszczają zdjęcia szpitalnego jedzenia. Na jednym z nich zupa o czarnym kolorze, kawałek kapusty w filiżance czy kromka chleba i rozlany na talerzu miód. To ich zdaniem dowód na to, że szpitalne menu jest głodowe, niezbyt estetyczne i co najważniejsze nieapetyczne. W ten sposób chcą pokazać, że w wielu przypadkach szpitale oszczędzają na jedzeniu i liczą każdą złotówkę wydaną na wyżywienie. Do większości szczecińskich placówek jedzenie dowożą firmy kateringowe. Zazwyczaj wygrywają te które najtaniej wykonają usługę. W szpitalu w Zdrojach – po krytyce ze strony pacjentów – zatrudniono czterech dietetyków, a wszystkie posiłki próbuje najpierw lekarz dyżurny.

Radio Szczecin