Radio Szczecin Na Wieczór
Radio SzczecinRadio Szczecin » Radio Szczecin Na Wieczór
Źródło: www.facebook.com/stowarzyszeniecpt/
Źródło: www.facebook.com/stowarzyszeniecpt/
3 października w Wolgaście nastąpi uroczyste posadzenie Drzewka Pamięci dla Heinricha Quistorpa. Mimo, iż rodzina Quistorpów wywodzi się z okolic Wolgastu, to zapisała się w historii Szczecina jako ród wybitnych przedsiębiorców i filantropów (Johannes i Martin Quistorp to twórcy szczecińskiego Westendu, fundatorzy dzisiejszego Parku Kasprowicza czy Jasnych Błoni). Odbędzie się także uroczyste otwarcie wystawy „Śledź mnie". Organizatorzy chcą w ten sposób pokazać, że Szczecin, Świnoujście i Wolgast nie muszą być trzema oddzielnymi punktami na mapie, lecz mogą tworzyć naturalną przestrzeń współpracy, opartej na sztuce, historii i aktywności mieszkańców. Organizatorem tego przedsięwzięcia jest Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość z partnerstwem miasta Wolgast, które od wielu lat podejmuje wspólne działania związane ze współpracą polsko-niemiecką, dokumentowaniem miasta Wolgast oraz budowaniem relacji pomiędzy ludźmi po obu stronach granicy. Czy kultura łączy Polaków i Niemców ?
Fot. Maciej Papke [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Maciej Papke [Radio Szczecin/Archiwum]
Prezydent Karol Nawrocki zaapelował o publiczną dyskusję na temat dostępu do broni palnej w Polsce. Podczas otwarcia strzelnicy sportowej na Mazowszu wskazał, że zaledwie około 1 proc. Polaków posiada dostęp do broni i potrafi się nią posługiwać, co stawia Polskę na końcu państw Unii Europejskiej. Zastrzegł, że sama broń nie chroni państwa – kluczowy jest wyszkolony i odpowiedzialny obywatel. Przedstawiciele środowisk strzeleckich zgadzają się z prezydentem, że w dobie napiętej sytuacji geopolitycznej rozwijanie lokalnych strzelnic oraz umiejętności posługiwania się bronią na wzór Szwajcarii czy Finlandii (gdzie wskaźniki te sięgają nawet 30 proc.) jest uzasadnione. Co apel Karola Nawrockiego oznacza w praktyce?
Fot. pixabay.com / pasja1000 (domena publiczna)
Fot. pixabay.com / pasja1000 (domena publiczna)
1 października minie rok od wprowadzenia systemu kaucyjnego. Zdaniem ekspertów i uczestników rynku to „połowiczny sukces”. Z jednej strony Polacy masowo ruszyli do butelkomatów, z drugiej – ujawniło się wiele tzw. chorób wieku dziecięcego, obciążeń logistycznych i finansowych. Plusy - ogromna skala zbiórki i skok recyklingu. Finansowa motywacja sprawiła, że porzucone odpady znikają z ulic i parków. Największą wadą z perspektywy konsumentów jest konieczność przechowywania i transportowania butelek oraz puszek w nienaruszonym stanie (z czytelnym kodem kreskowym). Małe i średnie sklepy mierzą się z zamrożeniem środków obrotowych. Muszą wypłacać kaucję klientom „od ręki”, podczas gdy rozliczenia z operatorami systemu trwają długo. Samorządy alarmują, że z tradycyjnych żółtych kontenerów zniknęły najbardziej wartościowe frakcje, które wcześniej miasta sprzedawały recyklerom. Luka ta przekłada się na presję na podwyżki opłat za wywóz śmieci komunalnych dla mieszkańców. Wiele skarg dotyczyło zbyt krótkiego czasu na zrealizowanie wydrukowanego przez butelkomat vouchera. Nowe przepisy mają wydłużyć ważność bonów kaucyjnych, by klient nie tracił pieniędzy, jeśli nie zrobi zakupów natychmiast. Co należy poprawić w systemie kaucyjnym?
 
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Kwestia sprawiedliwości rozliczeń przy użyciu podzielników kosztów ogrzewania w blokach i kamienicach jest jednym z najbardziej spornych tematów w polskiej gospodarce mieszkaniowej. Główny problem polega na tym, że urządzenie to w ogóle nie jest licznikiem. Według Głównego Urzędu Miar podzielniki nie są przyrządami pomiarowymi. Rejestrują one bezwymiarowe jednostki odzwierciedlające jedynie czas pracy i temperaturę grzejnika, a nie faktyczne zużycie w kWh czy GJ. Nie podlegają one oficjalnej legalizacji. Czy podzielniki są sprawiedliwe i miarodajne?
źródło: zut.edu.pl
źródło: zut.edu.pl
Działalność naukowa i codzienne życie przeciętnego Kowalskiego. Jak oba te światy są powiązane? O tym będzie można przekonać się podczas „Mocy naukowców” na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym. Projekt ma na celu przybliżenie społeczeństwu wyników badań naukowych prowadzonych w uczelni, pokazanie ich praktycznego znaczenia dla rozwoju cywilizacyjnego oraz budowanie pozytywnego wizerunku nauki jako dziedziny inspirującej, otwartej i bliskiej codzienności.

„ Moc naukowców 2026 - interdyscyplinarne święto nauki w sercu Pomorza Zachodniego” - jak promuje wydarzenie uczelnia - już jutro od godziny 12 przy alei Piastów w Szczecinie. W programie: zdalnie sterowany wózek widłowy w skali 1:10, pies-robot poruszający się w terenie oraz precyzyjne ramię przemysłowe Kinova, łaazik marsjański zbudowany przez studentów, Kamery termowizyjne i most Da Vinci, który stoi bez gwoździa, śruby i kleju, Izolacja DNA z truskawki i "wyścig DNA" w żelowym labiryncie. Co jeszcze o tym w "Radiu Szczecin na wieczór"
źródło:100.pkp.pl
źródło:100.pkp.pl
200 lat na świecie – 27 września 1825 roku w Anglii odbył się pierwszy przejazd pasażerskiego pociągu parowego na trasie Stockton–Darlington w Polsce 100.
Dziś mija dokładnie 100 lat od utworzenia przedsiębiorstwa Polskie Koleje Państwowe. 24 września 1926 r. prezydent Ignacy Mościcki podpisał rozporządzenie powołujące przedsiębiorstwo. „Zarząd kolejami państwowymi i majątkiem Skarbu Państwa, przeznaczonym do użytku kolei państwowych, oraz kolejami prywatnymi, znajdującymi się w zarządzie państwowym, powierza się przedsiębiorstwu państwowemu pod nazwą »Polskie Koleje Państwowe«, prowadzonemu wedle zasad handlowych z uwzględnieniem potrzeb państwa i interesów gospodarstwa społecznego” – napisano w art. 1 rozporządzenia z 24 września 1926 r. To bez wątpienia był przełomowy moment. Od tamtej chwili minął wiek, a kolej przeszła ogromną drogę – od kolei parowej po kolej dużych prędkości. Zmieniły się pojazdy, technologie, infrastruktura i sposób organizacji przewozów, ale jej znaczenie pozostało niezmienne. Kolej nadal łączy miasta i regiony, ludzi i miejsca...
źródło: Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej
źródło: Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej
Tradycyjne statystyki oparte na meldunkach wskazują, że Szczecin systematycznie wyludnia się i jest nas, Szczecinian, coraz mniej – oficjalnie ok. 384–385 tys. mieszkańców, ale... Najnowsze, nowatorskie badanie Głównego Urzędu Statystycznego oparte na tzw. „śladach życia”, czyli rejestrach cyfrowych, podatkach i telefonii komórkowej, wykazało, że w Szczecinie faktycznie przebywa znacznie więcej osób – 427 756. Miasto zaludnia się dzięki obecności i aktywności cudzoziemców – w liczbie 56 tys. A to oznacza, że jest ich coraz więcej – uczą się, studiują i pracują. Wybierają Szczecin i Zachodniopomorskie jako „swoje miejsce na ziemi”. Jak są przyjmowani i traktowani przez Polaków? O tym w przededniu obchodzonego 27 września przez Kościół katolicki Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, w tym roku pod hasłem „Wolni i Solidarni”, rozmawiamy w „Radiu Szczecin na wieczór”.
1234567