Tomasz Pasula - z wykształcenia prawnik, z zamiłowania fotograf, samouk. Miesiąc przed głównym egzaminem zawodowym postanowił zrezygnować z kariery prawnika i postawił na fotografię. W podjęciu tej decyzji dużą rolę odegrała żona - nie chcąc patrzeć, jak męczy się robiąc coś, czego nie "czuje" - pomogła kupić mu pierwszy profesjonalny aparat. Zbiegło się to w czasie z wygraniem konkursu we włoskim Vogue. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Rzucił pracę i poświęcił się robieniu zdjęć. W jego dorobku znajdziemy między innymi fotografie pasterzy w przeklętych górach Albanii, zniszczone ulice Prisztiny w Kosowie, mieszkańców granicy turecko-irańskiej, życie codzienne ludzi w Tajlandii, Kambodży, na Kubie, w Egipcie i wielu innych krajach. Przed narodzinami syna, postanowił wyruszyć w podróż do Indii, do miasta śmierci - Varanasi.
Czy da się - przy pomocy aparatu fotograficznego - opisać jedną z najstarszych cywilizacji świata, kiedy jest się, na dodatek, człowiekiem "z zewnątrz"?
Bohater reportażu mówi, że niektóre z jego zdjęć były robione "kulturowo na nielegalu". Co to oznacza? Czy taki sposób działania ułatwia opisanie świata czy komplikuje sytuację?
O tym w reportażu "Fotograf w mieście śmierci" Karoliny Jaskólskiej w realizacji dźwiękowej Krzysztofa Kowalskiego.
Posłuchaj rozmowy i reportażu