Radio SzczecinRadio Szczecin » Artykuły sponsorowane
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Operat szacunkowy lokalu użytkowego różni się od wyceny mieszkania czy typowego domu przede wszystkim tym, że rynek komercyjny znacznie częściej patrzy na nieruchomość jak na aktyw inwestycyjny. Oznacza to, że kluczowym pytaniem nie jest wyłącznie „ile kosztuje metr w tej okolicy”, ale ile realnie można na tym lokalu zarobić i jak stabilny jest ten dochód. Z tego powodu w wycenach sklepów, biur czy magazynów bardzo często stosuje się podejście dochodowe, które opiera się na analizie przychodów z najmu, kosztów oraz ryzyka. Właściciele potrafią się jednak zdziwić, gdy wysoki czynsz nie przekłada się automatycznie na wysoką wartość – albo przeciwnie: gdy czynsz pozornie „podkręca” wynik operatu, ale bank lub inwestor podchodzi do niego z rezerwą.

Lokal użytkowy jako inwestycja: dlaczego podejście dochodowe jest tak popularne

W segmencie komercyjnym wielu kupujących to inwestorzy, dla których lokal jest narzędziem do generowania przepływów pieniężnych. Stąd podejście dochodowe jest naturalne: wartość wynika z relacji pomiędzy dochodem, jaki nieruchomość może przynieść, a ryzykiem, że tego dochodu nie będzie albo będzie niższy. W operacie dochodowym zasadniczo bada się, jaka jest rynkowa stawka najmu, jak wygląda popyt na podobne lokale w danej lokalizacji, jakie są koszty utrzymania i jakie ryzyka trzeba uwzględnić (np. okresy pustostanów, koszty dostosowań, konkurencja w okolicy).

W tym kontekście szczególne znaczenie ma to, czy lokal ma cechy, które „najemca kupuje”, a więc: widoczność i ekspozycję (w przypadku sklepów), dostępność i logistykę (w magazynach), standard i funkcjonalność (w biurach), możliwość aranżacji, zaplecze socjalne, dostęp dla klientów czy pracowników, a także otoczenie biznesowe. Z punktu widzenia podejścia dochodowego liczy się zatem nie tylko aktualny czynsz, ale potencjał utrzymania czynszu w przyszłości.

Jak działa podejście dochodowe w operacie krok po kroku

W uproszczeniu, podejście dochodowe „przekłada” spodziewane korzyści z najmu na wartość nieruchomości. Żeby to zrobić rzetelnie, operat musi odpowiedzieć na kilka praktycznych pytań i zamienić je w założenia.

Najczęściej analizowane elementy to:

  • przychód: rzeczywiste lub rynkowe stawki najmu (a nie tylko „życzeniowe”),
  • koszty: koszty utrzymania lokalu po stronie właściciela (w zależności od typu umowy),
  • pustostany i rotacja najemców: ryzyko okresów bez najmu,
  • warunki umowy: długość, indeksacja, możliwość wypowiedzenia, kaucje, obowiązki stron,
  • ryzyko rynkowe: konkurencja, lokalizacja, specyfika branży, zmiany popytu,
  • stopa kapitalizacji / stopa dyskontowa: czyli „cena ryzyka” w danym segmencie.

W praktyce wynik dochodowy jest tym bardziej wiarygodny, im bardziej realistyczne są założenia dotyczące czynszu i ryzyka. Jeżeli operat opiera się na czynszu „z sufitu” albo pomija realne koszty i pustostany, może dać wartość, której rynek nie zaakceptuje.

Kiedy czynsz „zawyża” wartość i dlaczego to nie zawsze działa

Właściciele lokali użytkowych często zakładają: im wyższy czynsz, tym wyższa wartość. To bywa prawdą, ale tylko wtedy, gdy czynsz jest rynkowy i możliwy do utrzymania w dłuższym czasie. Czynsz może „zawyżać” wartość w kilku typowych sytuacjach, a banki i inwestorzy są na to szczególnie wyczuleni.

Najczęstsze scenariusze, gdy czynsz sztucznie podbija wynik:

  • Czynsz jest ponad rynkiem, bo umowa jest „niestandardowa”
    Zdarza się, że najemca zgodził się na wyższy czynsz w zamian za bonusy (np. okres bez czynszu na start, dopłaty do adaptacji, wyjątkowe ustępstwa). Na papierze czynsz wygląda świetnie, ale realna ekonomika umowy jest bardziej złożona.
  • Czynsz wynika z relacji osobistych lub „umowy pod potrzeby kredytu”
    Czasem strony ustalają stawkę nie dlatego, że rynek tyle płaci, lecz z powodów pozarynkowych. Taki czynsz może być trudny do obrony, bo nie tworzy stabilnej podstawy wartości.
  • Najemca jest słaby lub branża jest ryzykowna
    Wysoki czynsz przy najemcy o niepewnej kondycji finansowej może być bardziej ryzykowny niż niższy czynsz od stabilnego najemcy. W podejściu dochodowym ryzyko potrafi „zjeść” korzyść z wyższych przychodów.
  • Umowa jest krótka albo łatwa do wypowiedzenia
    Jeżeli wysoki czynsz obowiązuje tylko przez krótki czas, a potem nie ma gwarancji utrzymania najmu, rynek zwykle dyskontuje ten przychód ostrożniej.
  • Lokal jest trudny do ponownego wynajęcia
    Dotyczy to lokali o nietypowym układzie, wąskiej grupie docelowej lub w lokalizacji, gdzie popyt jest zmienny. Wysoki czynsz może być „jednorazowym strzałem”, a nie standardem rynkowym.

W każdym z tych przypadków operat, który bezrefleksyjnie „przelicza” wysoki czynsz na wysoką wartość, będzie podatny na podważenie. Dlatego w praktyce rzeczoznawca sprawdza, czy czynsz jest rynkowy, czy wynika z realnej siły lokalu i czy jest stabilny.

Sklep, biuro, magazyn – gdzie najczęściej pojawia się problem „zawyżonego czynszu”

W sklepach ryzyko zawyżenia bywa związane z sezonowością, zmianami ruchu pieszego, konkurencją i sytuacją branży (np. zależność od trendów handlu). Czynsz potrafi być wysoki w momencie, gdy lokal ma „modną” lokalizację, ale po zmianie otoczenia biznesowego utrzymanie tej stawki jest trudniejsze.

W biurach zawyżenia czynszu często wynikają z umów podpisanych w okresach boomu lub z wyjątkowych aranżacji dopasowanych pod jednego najemcę. Wtedy po odejściu najemcy lokal może wymagać dostosowań, a to obniża realną atrakcyjność dla kolejnego podmiotu.

W magazynach z kolei czynsz potrafi być wysoki przy specyficznych parametrach (lokalizacja logistyczna, dojazdy, wysokość składowania, dostępność placu), ale jeśli rynek w danym rejonie jest płytki, a konkurencja rośnie, stawki mogą się normalizować szybciej niż właściciel zakłada.

Dlaczego banki i inwestorzy podchodzą do czynszu ostrożnie

W finansowaniu i transakcjach komercyjnych liczy się nie tylko poziom czynszu, ale też jego „jakość”: stabilność, ryzyka prawne i rynkowe, możliwość zastąpienia najemcy oraz warunki umowy. Dlatego bank może prosić o dodatkowe wyjaśnienia, jeśli czynsz jest znacząco wyższy niż standard w okolicy albo jeśli umowa ma nietypowe postanowienia. Czasem weryfikacja dotyczy też tego, czy czynsz nie jest „skonsumowany” przez koszty po stronie właściciela (w zależności od konstrukcji umowy). W praktyce im bardziej rynkowy i stabilny jest dochód, tym bardziej „przekładalny” na wartość w operacie.

Właśnie w takich sprawach szczególnie istotne jest doświadczenie i znajomość lokalnych realiów – zwłaszcza gdy potrzebny jest rzeczoznawca majątkowy Szczecin, który potrafi ocenić nie tylko sam lokal, ale też specyfikę popytu i stóp zwrotu w danym segmencie rynku komercyjnego w regionie.

Jak właściciel może przygotować się, żeby operat był wiarygodny

Najlepszą praktyką jest uporządkowanie informacji o umowie najmu i o tym, co faktycznie wpływa na dochód. W podejściu dochodowym kluczowe jest, aby założenia dało się obronić jako rynkowe i realistyczne.

Warto przygotować przede wszystkim:

  • informacje o czynszu i warunkach umowy (czas trwania, indeksacja, zasady wypowiedzenia),
  • podział kosztów między stronami (kto płaci jakie opłaty),
  • opis lokalu i jego funkcji (dla jakich branż jest realnie atrakcyjny),
  • informacje o lokalnym rynku (np. porównywalne stawki, popyt, konkurencja),
  • argumenty potwierdzające stabilność dochodu (jeżeli są).

Podejście dochodowe w wycenie lokali użytkowych jest niezwykle praktyczne, bo odpowiada na pytanie, które zadaje sobie większość inwestorów: jaki dochód generuje nieruchomość i jak pewny jest ten dochód. Jednocześnie wysokie stawki najmu nie zawsze oznaczają wysoką wartość – czynsz może „zawyżać” wynik wtedy, gdy jest ponad rynkiem, krótkotrwały, oparty na nietypowych ustaleniach albo obciążony ryzykiem związanym z najemcą, branżą czy możliwością ponownego wynajęcia lokalu. Dobry operat nie „przelicza” czynszu mechanicznie, lecz bada, czy jest on rynkowy, stabilny i do utrzymania w czasie. Dzięki temu dokument staje się realnym narzędziem w rozmowach z bankiem, inwestorem lub drugą stroną transakcji – a nie tylko atrakcyjnie wyglądającą liczbą na końcu opracowania.

  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty