Radio SzczecinRadio Szczecin » Artykuły sponsorowane
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Wystarczy mocniejsza burza nad Zalewem Szczecińskim, żeby w części bloków i domów na kilka godzin zgasło światło. Lodówka jeszcze chwilę trzyma zimno, ale czajnik czy płyta indukcyjna milkną od razu. Tymczasem mieszkańcy, którzy na co dzień gotują na butli z gazem – w kuchni w blokach z wielkiej płyty, w domkach pod Stargardem czy na działkach w okolicach Gryfina – mają w zanadrzu coś więcej niż świeczki i powerbank.

Butla LPG pozwala normalnie ugotować obiad, podgrzać wodę na herbatę i zachować minimum komfortu, gdy sieć zawodzi. Ten sam gaz, w innej formie, utrzymuje w ruchu wózki widłowe w magazynach, które odpowiadają za zaopatrzenie regionu.

Awaria prądu w Szczecinie i regionie – co naprawdę oznacza „zostać bez energii”?

Mieszkańcy Pomorza Zachodniego są przyzwyczajeni do silnego wiatru, gwałtownych ulew i burz. Przy takich sytuacjach przerwy w dostawach prądu nie są niczym niezwykłym – na mapie awarii pojawiają się kolejne punkty, w części osiedli przestają działać windy, ciemnieją klatki schodowe i ulice.

W praktyce „brak energii” oznacza coś dużo bardziej przyziemnego. Nie działa płyta elektryczna ani indukcyjna, nie zagotujemy wody na herbatę, nie podgrzejemy obiadu dzieciom, nie zrobimy kolacji po pracy. W domach i mieszkaniach, gdzie całe gotowanie opiera się na prądzie, po godzinie czy dwóch improwizacja zaczyna być po prostu uciążliwa.

Dlatego część rodzin i firm w regionie już dziś buduje prosty plan B, oparty na LPG w butlach jako niezależnym źródle energii. Ważne, by były to butle od sprawdzonego dostawcy. W regionie Pomorza Zachodniego taką firmą jest AmeriGas. Butle tej marki pozwalają uniezależnić kuchnię od sieci elektrycznej, a w magazynach utrzymać pracę wózków widłowych, nawet gdy za oknem trwa kolejna wichura.

Butla gazowa w kuchni i na działce – prosty plan awaryjny na codzienne gotowanie

W wielu starszych blokach w Szczecinie, zwłaszcza tam, gdzie nie ma sieci gazu ziemnego, standardem jest kuchenka podłączona do butli LPG. Podobnie jest w domach jednorodzinnych w mniejszych miejscowościach oraz na działkach rodzinnych – tam butla gazowa często jest głównym źródłem energii do gotowania przez cały sezon.

W sytuacji awarii prądu różnica jest od razu widoczna. W mieszkaniu z kuchenką na butlę można normalnie ugotować makaron, zupę, przygotować mleko dla dziecka czy gorącą herbatę dla starszej osoby. Na działce pod miastem, gdzie w weekend przyjeżdża rodzina, wciąż da się przygotować ciepły posiłek, nawet jeśli wieczorem zgaśnie światło.

Bezpieczne korzystanie z gazu wymaga jednak kilku konkretnych nawyków. Butla powinna stać zawsze w pozycji pionowej, w miejscu, gdzie nie ma ryzyka przewrócenia. Kuchnia musi mieć zapewnioną wentylację – kratki nawiewne i wywiewne nie mogą być zaklejone czy zastawione meblami. Do podłączenia używa się sprawnego reduktora i węża o odpowiednich parametrach, a wymiany butli dokonuje się w oficjalnych punktach, a nie „z bagażnika”.

Dobrze podłączona i prawidłowo ustawiona butla gazowa w kuchni w bloku nie stanowi większego zagrożenia niż kuchenka zasilana z sieci gazu, o ile przestrzega się tych kilku zasad i korzysta z butli pochodzących z legalnego, kontrolowanego źródła.


Bezpieczne korzystanie z butli – kilka zasad dla mieszkańców regionu

Gaz w butli jest wygodnym źródłem energii, ale pod warunkiem, że traktujemy go poważnie. Bezpieczna eksploatacja nie wymaga specjalistycznej wiedzy – raczej konsekwentnego trzymania się kilku prostych reguł.

  • Po pierwsze: miejsce i ustawienie.
    Butla powinna stać pionowo, na stabilnym podłożu, w miejscu, gdzie nie będzie narażona na uderzenia czy przewrócenie. Nie wolno przechowywać butli w piwnicach, zamkniętych schowkach bez wentylacji, tuż obok źródeł ciepła czy w pobliżu otwartego ognia. W kuchni butla zwykle stoi obok szafki z kuchenką albo w lekkiej zabudowie – ważne, by zachować do niej dostęp.
  • Po drugie: podłączenie i szczelność.
    Do butli stosuje się odpowiedni reduktor i wąż z atestem. Po podłączeniu instalację można sprawdzić wodą z mydłem – jeśli pojawiają się pęcherzyki, instalacja nie jest szczelna i wymaga poprawy. Nie wolno sprawdzać szczelności zapalniczką czy zapałkami. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto skorzystać z pomocy fachowca lub punktu, w którym wymieniamy butle.
  • Po trzecie: wentylacja i zdrowy rozsądek.
    Kuchnia czy pomieszczenie, w którym stoi butla i kuchenka, musi mieć zapewnioną wymianę powietrza. Zaklejanie kratek wentylacyjnych, „uszczelnianie” okien na zimę czy zasłanianie nawiewów meblami działa przeciwko bezpieczeństwu. Jeśli wyczuwalny jest zapach gazu, nie włączamy światła ani iskrownika, tylko zakręcamy zawór, otwieramy okna i szukamy przyczyny.
  • Po czwarte: legalne źródło i sprawdzony dostawca.
    Butle gazowe nie są towarem, który kupuje się „okazyjnie” z niepewnego źródła. W oficjalnych punktach wymiany butle przechodzą regularne kontrole, są ważone, sprawdzane pod kątem szczelności i zgodności z normami. To element, który realnie zmniejsza ryzyko, dlatego wybór dostawcy ma bezpośredni związek z bezpieczeństwem.

Stosowanie tych kilku zasad sprawia, że butla staje się zwykłym elementem codziennej kuchni czy działki, a nie powodem do niepokoju.

Gdy staje magazyn – jak butle z gazem pomagają firmom w regionie

Awaria prądu w domu to niewygoda. Awaria w magazynie albo centrum logistycznym w okolicach Szczecina potrafi oznaczać realne straty. Bez zasilania nie działa oświetlenie, systemy informatyczne, a przede wszystkim – wózki widłowe, które obsługują przyjęcia i wysyłki towaru.

W przypadku wózków elektrycznych przerwa w dostawie prądu oznacza, że nie ma jak naładować baterii. Jeśli magazyn ma flotę wózków zasilanych LPG, sytuacja wygląda inaczej. Energię zapewniają tam wymienne butle, które można szybko podmienić na świeże, bez konieczności wielogodzinnego ładowania.

Dla firm obsługujących handel w regionie – od centrów dystrybucyjnych po magazyny przy drogach wylotowych ze Szczecina – to kwestia ciągłości pracy. Gdy sieć elektryczna zawodzi, hala z flotą wózków na LPG ma dużo większą szansę utrzymać tempo załadunków i rozładunków. Warunkiem jest dobrze zorganizowana logistyka dostaw butli i współpraca z partnerem, który zapewni zarówno gaz, jak i wsparcie techniczne.

Dlatego w wielu magazynach i centrach logistycznych w regionie stosuje się butle do wózków widłowych, które pozwalają utrzymać ruch na hali nawet wtedy, gdy sieć energetyczna zawodzi.

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty