Prawie 200 milionów mieszkańców Stanów Zjednoczonych odczuwa skutki weekendowej burzy zimowej. Arktyczne temperatury i opady śniegu występują w pasmie 3 tysięcy kilometrów od Nowego Meksyku po wschodnio-północną część kraju. Żywioł sparaliżował ruch lotniczy.
W trakcie całego weekendu odwołanych zostanie dziewięć tysięcy lotów, podczas soboty nie odbędzie się ponad trzy tysiące rejsów. W pasmie od Nowego Jorku po Boston i dalej na północ spodziewane są największe od 5 lat opady śniegu — informuje gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochhul.
- Spodziewajcie się połączenia niebezpiecznie niskich temperatur i wyjątkowo intensywnych opadów — słyszymy w komunikacie.
Z kolei intensywne opady burzy lodowej spowodowały obciążenie i zerwanie linii energetycznych oraz powalenie drzew w regionach południowych Stanów Zjednoczonych, które nie są przyzwyczajone do zimowej pogody.
Setki tysięcy osób może stracić dostęp do prądu, niektóre nawet na kilka dni. Według ostatnich informacji energia elektryczna już nie dopływa do 50 tysięcy gospodarstw domowych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Spodziewajcie się połączenia niebezpiecznie niskich temperatur i wyjątkowo intensywnych opadów — słyszymy w komunikacie.
Z kolei intensywne opady burzy lodowej spowodowały obciążenie i zerwanie linii energetycznych oraz powalenie drzew w regionach południowych Stanów Zjednoczonych, które nie są przyzwyczajone do zimowej pogody.
Setki tysięcy osób może stracić dostęp do prądu, niektóre nawet na kilka dni. Według ostatnich informacji energia elektryczna już nie dopływa do 50 tysięcy gospodarstw domowych.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin