Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Dziewiąty album Taylor Swift ukazał się dokładnie tak samo jak poprzedni "folklore" - bez żadnych oficjalnych zapowiedzi. Zaskakuje też czas wydania, gdyż od premiery ósmej płyty nie minęło nawet pięć miesięcy. Wyjaśnienie tej sytuacji jest bardzo proste, Taylor przyznała: "Po prostu nie mogliśmy przestać pisać piosenek. Nigdy czegoś takiego nie robiłam. W przeszłości zawsze traktowałam albumy jako jednorazowe etapy i po wydaniu jednego przechodziłam do planowania kolejnego. Z "folklore" było inaczej - nie czułam się, jakbym opuszczała ten świat, a bardziej jakbym do niego wracała. Zanim się obejrzałam powstało siedemnaście opowieści, które przecinają się ze sobą lub są swoimi lustrzanymi odbiciami." "evermore" to siostrzana płyta "folklore", a przy okazji jej kontynuacja. Większość utworów powstała we współpracy z Aaronem Dessnerem z grupy The National, na krążku można usłyszeć także Bon Iver, czy Haim. Nostalgiczna mieszanka folku, alternatywnego rocka i indie popu spotkała się z bardzo pozytywnymi recenzjami krytyków i pewnie przyniesie Taylor jeszcze sporo wyróżnień.
Ellie Goulding stworzyła pierwsze świąteczne wydawnictwo - epka "Songbook for Christmas" obejmuje różne etapy jej kariery, zaczynając od reedycji debiutanckiej płyty, kończąc na singlu "River" z 2019 roku. Wokalistce zależało na tym, by zebrać cały ten materiał w jednym miejscu, przyznała: "Bardzo się cieszę z premiery "Songbook for Christmas" - kompilacji moich ulubionych świątecznych i zimowych utworów. Ten rok był wyzwaniem dla wielu osób, ale mam nadzieję, że ta epka przyniesie świąteczną radość i ukojenie podczas Świąt Bożego Narodzenia." Na trackliście znajdziemy między innymi cover "Your Song" Eltona Johna, poruszającą interpretację świątecznej kompozycji Joni Mitchell ("River"), czy kolędę "O Holy Night". Minimalistyczne aranżacje podkreślają ponadczasowość tych kompozycji i budują piękny, zimowy klimat "Songbook for Christmas".
W piątek ukazał się siódmy krążek w dyskografii Miley Cyrus (wydany cztery dni po jej 28. urodzinach). Wokalistka zdradziła, że zaczęła pracować nad nowym materiałem już w 2018 roku, w międzyczasie wśród swoich inspiracji wymieniała Britney Spears i zespół Metallica. I tak "Plastic Hearts" łączy pop, rock i wpływy z lat osiemdziesiątych. Rockowe inspiracje można też zauważyć po gościach zaproszonych do studia (Billy Idol, czy Joan Jett), jak i po autorze zdjęcia z okładki płyty - Mick Rock jest słynnym fotografem gwiazd rocka - przed jego obiektywem znaleźli się już między innymi David Bowie, Iggy Pop, czy Debbie Harry. Na cyfrowej wersji "Plastic Hearts" można znaleźć covery "Heart of Glass" Blondie i "Zombie" The Cranberries. Jednak podstawowa wersja albumu do dwanaście utworów. Miley jest współkompozytorką wszystkich tych piosenek, a przy niektórych pomógł jej między innymi Ryan Tedder z OneRepublic, za to wśród producentów "Plastic Hearts" znajdziemy Marka Ronsona. Płytę promują dobrze nam znany kawałek "Midnight Sky" (utwór dotarł do pierwszego miejsca Szczecińskiej Listy Przebojów) oraz duet z Duą Lipą - "Prisoner".
Równo trzy lata po wydaniu drugiego krążka "The Thrill of It All", Sam Smith wraca z kolejnym projektem. Płyta miała się ukazać wcześniej, planowano też inny tytuł - "To Die For", jednak ze względu na pandemię zmieniono datę premiery, artysta wybrał także inny tytuł, by w tym trudnym roku skupić się na przesłaniu związanym z miłością. "Love Goes" to album o rozstaniu, jednak Sam nie chciał, by przeważały tu smutne ballady, a raczej taneczne kompozycje, dzięki którym można się zrelaksować i pokonać zmartwienia tańcem. Dla Smitha ten materiał jest także ważnym podsumowaniem: "Ostatnie dwa lata były najbardziej eksperymentalnym czasem w moim życiu, nie tylko osobiście, ale i muzycznie. Za każdym razem w studiu obiecywaliśmy sobie, że będziemy sięgać gwiazd, bez ograniczeń. Efekty są magiczne, terapeutyczne i po prostu przyjemne. Żadnej winy, żadnego wstydu, czysta miłość do śpiewania, tworzenia i tańczenia. Posłuchajcie tych piosenek z otwartym sercem, traktujcie każdą jak inny kwiat z ogrodu, bawcie się przy nich. Mam nadzieję, że uśmiechniecie się przy tych kawałkach, bo dzięki nim uśmiech zagościł też na mojej twarzy." Krążek "Love Goes" zadebiutował na piątym miejscu Billboardu, stając się trzecim wydawnictwem Sama Smitha, które znalazło się w pierwszej dziesiątce amerykańskiej listy.
Mija jedenaście lat od płytowego debiutu Palomy Faith, a koniec tego roku przynosi nam jej piąty album. Paloma wykorzystała czas pandemii na naukę produkcji muzycznej, ale pochłonęły ją też rozmyślania. Wokalistka stwierdziła, że przez większość swojej kariery czuła się jak zwierzę na wybiegu i postanowiła skupić się na tym, co jest naprawdę dla niej ważne. Płyta jest więc dla Palomy nowym początkiem - pokazuje jej kreatywność, kobiecą siłę i ważne dla niej tematy. Faith przyznała: "Tytuł albumu i piosenki z "Infinite Things" mówią o moich życiowych doświadczeniach z długotrwałymi relacjami, o mojej miłości do przyjaciół, o stracie i macierzyństwie. Jestem pewna, że wszyscy będą interpretować te utwory na różne sposoby." "Infinite Things" to mieszanka melodyjnego popu, ale też inspiracji funkiem, soulem i muzyką lat osiemdziesiątych.
1234567