Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka
Brytyjczyk Tom Odell wydał w lipcu czwartą płytę, na której skupia się na elektronicznym popie tworzonym bardziej niezależnie niż zazwyczaj. Jak mówi artysta: "Podczas pandemii musiałem nagrywać zupełnie inaczej, a jest to znacznie bardziej zgodne z tym, jak robi się większość współczesnej muzyki - w izolacji i na laptopach. Dużo eksperymentowaliśmy. Aranżacje na albumie są znacznie bardziej minimalistyczne. Wydaje mi się, że podczas pisania nie było żadnego momentu, w którym myślałem: chcę nagrać smutny album, ponieważ tak właśnie się czuję. To prawie tak, jakbym obserwował siebie, tworząc piosenki, zamiast próbować to kontrolować. Teraz zdaję sobie sprawę, że byłem w dość mrocznym miejscu." Da się to zauważyć na "monsters", jednak płyta jest też wypełniona pięknymi melodiami, lekkością i emocjonalnym wokalem Toma. Krążek dotarł do czwartego miejsca brytyjskiej listy przebojów, w Szkocji był trzeci.
Leon Bridges, laureat nagrody Grammy zainspirowany starym soulem i R'n'B, właśnie dołączył do swojej dyskografii trzecią płytę. Jak mówi, to jego "najbardziej zmysłowy i śmiały album", nad którym prace przebiegały w bardzo koncertowych warunkach: "Spędziłem dwa lata muzykując w idealnych okolicznościach. Bez wysiłku przenosiliśmy się z tanecznego parkietu do studia. Kończyliśmy tequilę o 10:00 rano, wstawaliśmy przy kawie i szliśmy do pracy o 22:00. To wszystko z miłości do R'n'B i muzyki". Artysta zaczynał komponowanie od pisania tekstów i melodii do improwizacji muzyków, z którymi pracował - większość nagrań powstała bez sprecyzowanego konceptu. Gościnnie na płycie pojawiają się twórcy jazzowi - Terrace Martin i Robert Glasper. Album zbiera bardzo dobre recenzje - Leon Bridges jest chwalony za odwołania do klasyki, połączone z nowoczesną produkcją, jak i dojrzałość i emocjonalność w pisaniu piosenek.


Billie Eilish jest najmłodszą artystką, która otrzymała nagrody Grammy w czterech najważniejszych kategoriach: Najlepszy nowy artysta, Album roku, Nagranie roku, Piosenka roku, jako najmłodsza nagrała też motyw do filmu o Jamesie Bondzie, „No Time to Die”. A całe zamieszanie wokół Billie zaczęło się po premierze jej pierwszej płyty "WHEN WE ALL FALL ASLEEP, WHERE DO WE GO?", która zadebiutowała na szczycie amerykańskiego Billboardu oraz na listach sprzedaży w siedemnastu innych krajach. Krążek został w całości napisany, wyprodukowany i nagrany w rodzinnym domu Billie w Los Angeles wspólnie z bratem Finneasem. I tak samo wyglądały prace nad kolejnym albumem, proces produkcji był też dla Billie znacznie naturalniejszy niż wcześniej - wtedy była wypełniona presją i obawami, czuła się niewystarczająco dobra, czy utalentowana, a teraz nabrała zdecydowanie więcej pewności siebie. Celem Eilish było stworzenie ponadczasowej płyty, gdyż jej inspiracją przy projekcie stali się artyści jazzowi tacy jak Peggy Lee, czy Frank Sinatra. Na "Happier Than Ever" znajdziemy wiele gatunków muzycznych: pop, electropop, jazz, techno, R'n'B, trip hop, czy bossa nova. Teksty są bardzo osobiste, mówią o przemocy psychicznej, mizoginii, sławie, czy sytuacji młodych kobiet w przemyśle muzycznym.
H.E.R. to wokalistka, która naprawdę nazywa się Gabriella Sarmiento Wilson, a pierwszy kontrakt płytowy podpisała dziesięć lat temu, mając czternaście lat. Wydała wtedy jeden utwór jako Gabi Wilson, by zniknąć ze sceny na kolejne pięć lat. Wróciła już pod obecnym pseudonimem, nie zdradzając nikomu swej tożsamości - dopiero po jakimś czasie to się zmieniło. Teraz H.E.R. ma na koncie cztery nagrody Grammy, Oscara i kilka wydawnictw, po których przyszedł w końcu czas na debiutancki album. Artystka uważa, że jej płyta jest nowym rodzajem brzmienia R'n'B połączonego z żywymi instrumentami, a równocześnie też celebracją wszystkiego, co tworzy ten gatunek muzyczny. A co do znaczenia albumu, H.E.R. dodaje: "Ludzie zawsze pytają mnie: Jakie jest przesłanie tej muzyki? A to zawsze są myśli siedzące w mojej głowie. Rzeczy, przez które przeszłam, rzeczy, przez które przechodzę lub to, co czuję i wszystkie te myśli, których czasem boję się wypowiedzieć... Rzeczy, które wydają się zbyt szczere, zbyt emocjonalne lub zbyt agresywne." Na "Back of My Mind" wokalistce towarzyszą między innymi Ty Dolla $ign, DJ Khaled, Thundercat, czy Lil Baby. Krążek dotarł do szóstego miejsca amerykańskiego Billboardu.
Uliczki Paryża i kafejki nad Sekwaną - to nowy świat Reni Jusis. Fascynacja Francją i jej kulturą sprawiła, że artystka nagrała własne wersje wielu francuskich kompozycji. Reni przyznaje: "W czasie pandemii znalazłam wreszcie czas, aby zrealizować jedno z moich muzycznych marzeń. Postanowiłam nagrać płytę z moimi ulubionymi francuskimi piosenkami i tematami filmowymi, którymi zachwycam się od dzieciństwa. A ponieważ w pracach nad albumem pomagała mi również moja siostra i mama, to ta płyta stała się naszym wspólnym rodzinnym projektem." Wśród wybranych utworów mamy m.in. "Voyage, voyage" Desireless w bardzo subtelnej wersji, "Sympathique" Pink Martini, a także duety nagrane z aktorem Łukaszem Garlickim. W cyklu "Płyta tygodnia" Reni jest codziennie z nami i około 17:30 opowiada o kolejnych nagraniach.

1234567