Rozmowy nieuczesane
Radio SzczecinRadio Szczecin » Rozmowy nieuczesane
Fot. pixabay.com
Fot. pixabay.com
"Wojna i pokój" to pełna rozmachu powieść Lwa Tołstoja o inwazji Napoleona na Rosję. I choć w obliczu wojny w Ukrainie, która broni się przed rosyjską agresją, jakiekolwiek odniesienia do kultury najeźdźcy są niedobrze widziane, to jednak trudno o lepszy tytuł dla opowieści o wojnie kiedyś i dziś.

"Wojna i pokój" - to tytuł kolejnego odcinka "Rozmów nieuczesanych", które z Wojciechem Lizakiem, historykiem i antykwariuszem oraz Marianem Kalembą, pasjonatem historii prowadzi Agata Rokicka.
ROZMOWY NIEUCZESANE - odc. 94 (Wojna i pokój)
Doniesienia prasowe o pokazowych procesach
Doniesienia prasowe o pokazowych procesach
Jest taki stary, gorzki dowcip: czym się różni demokracja od demokracji ludowej? Tym, czym krzesło od krzesła elektrycznego. Gdyby to nie było straszne, podobnie można by powiedzieć o procesie i procesie pokazowym. W reżimie komunistycznym w Polsce procesy pokazowe były przejawem funkcjonowania wymiaru... niesprawiedliwości.
Pokazowe procesy - jeden z najbardziej mrocznych rozdziałów polskiego sądownictwa, ale szerzej – komunistycznego reżimu po wojnie. Przy ich pomocy rozprawiano się z wrogami politycznymi, ale też służyły do wskazywania osób rzekomo odpowiedzialnych za niedogodności życia w PRL.
To trzecia, ostatnia część opowieści o procesach pokazowych, które toczyły się w Szczecinie i Kołobrzegu.
ROZMOWY NIEUCZESANE - odc. 93 (Pokazowe procesy. Część trzecia)
Prasa o procesach pokazowych
Prasa o procesach pokazowych
„Procesy te mają podbudować koncepcję polityczną, jaką sobie partia ułoży w danej chwili, w zależności od potrzeb. Nie mają one nic wspólnego z wymiarem sprawiedliwości i prawdziwą procedurą sądową. Wyrok jest z góry wiadomy” - mówił w 1955 roku w audycji Radia Wolna Europa Józef Światło, były wicedyrektor X Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, który rok wcześniej uciekł na Zachód.
Jakie były najsłynniejsze procesy pokazowe, które toczyły się w Szczecinie? Wojciech Lizak, Marian Kalemba i Agata Rokicka - zapraszamy.
ROZMOWY NIEUCZESANE - odc. 92 (Pokazowe procesy. Część druga)
Franciszek Niepokólczycki podczas procesu pokazowego II Zarządu Głównego organizacji Wolność i Niezawisłość w 1947 roku. Fot. "Robotnik" 1947. Autor nieznany
Franciszek Niepokólczycki podczas procesu pokazowego II Zarządu Głównego organizacji Wolność i Niezawisłość w 1947 roku. Fot. "Robotnik" 1947. Autor nieznany
Procesy pokazowe były esencją nienawiści, zakłamania i propagandy w Polsce po 1945 roku. Stanowiły narzędzie, dzięki któremu władza rozprawiała się z członkami podziemia niepodległościowego, przeciwnikami politycznymi lub wskazywała (i skazywała) winnych problemów gospodarczych kraju.
O zalegalizowanym, "uświęconym" prawem mordzie - w "Rozmowach nieuczesanych". Anatomię zbrodni sądowych odsłaniają Wojciech Lizak i Marian Kalemba w rozmowie z Agatą Rokicką.
ROZMOWY NIEUCZESANE - odc. 91 (Procesy pokazowe)
W wersji uczesanej. Od lewej: Marian Kalemba, Agata Rokicka, Wojciech Lizak. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
W wersji uczesanej. Od lewej: Marian Kalemba, Agata Rokicka, Wojciech Lizak. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Za nami 2023 rok. Wraz z nim - 53 kolejne odcinki "Rozmów nieuczesanych". O czym mówiliśmy w ubiegłym roku? Jakie sprawy, tematy, postaci podniosły temperaturę rozmowy, potargały gładkie wypowiedzi i... fryzury dyskutantów? Wojciech Lizak, Marian Kalemba i Agata Rokicka. Zapraszamy na specjalne wydanie "Rozmów nieuczesanych". Dziś po godzinie 17.
ROZMOWY NIEUCZESANE - odc. 90 (Nieuczesane podsumowanie 2023 roku)
Fot. pixabay.com / MAKY_OREL (CC0 domena publiczna)
Fot. pixabay.com / MAKY_OREL (CC0 domena publiczna)
To był wyjątkowo trudny czas. Skończyła się wojna, ale nie skończyły się problemy. Miasto w ruinie, kłopoty z komunikacją, dostawami prądu, ogrzewaniem, rozboje, panoszący się wszędzie sowieci. A do tego niepewność - co będzie z tym miastem? Do kogo będzie należeć?
Czego więc mogli sobie życzyć w nowym, 1946 roku mieszkańcy Szczecina? O tym w noworocznym wydaniu "Rozmów nieuczesanych". Wojciech Lizak, Marian Kalemba i Agata Rokicka. Zapraszamy.
ROZMOWY NIEUCZESANE - odc. noworoczny
Świąteczna szopka w szczecińskiej katedrze. Fot. Olaf Nowicki [Radio Szczecin/Archiwum]
Świąteczna szopka w szczecińskiej katedrze. Fot. Olaf Nowicki [Radio Szczecin/Archiwum]
Jakie były pierwsze święta w polskim Szczecinie, w grudniu 1945 roku? Na pewno biedne, niespokojne i pełne tęsknoty za bliskimi, z którymi rozłączyła wojna. W swoich wspomnieniach opowiadał o tym Piotr Zaremba, pierwszy prezydent Szczecina. Ale pojawiały się też jaskółki nadziei: nowe sklepy, kina, pierwsza audycja radiowa...
O pierwszym Bożym Narodzeniu w Szczecinie i regionie, a także o tej swoistej mieszance świątecznych tradycji, które przywieźli ze sobą przybywający tu po wojnie z różnych stron Polski (i świata) ludzie - w nie tak bardzo nieuczesanych, bo przecież wigilijnych "Rozmowach nieuczesanych".

A kolejne "Rozmowy..." - wyjątkowo - w noworoczny poniedziałek, 1 stycznia o 16.30.
ROZMOWY NIEUCZESANE - odc. wigilijny
Oj. Władysław Siwek z młodzieżą. Fot. z archiwum domowego
Oj. Władysław Siwek z młodzieżą. Fot. z archiwum domowego
Stosunki między komunistyczną władzą w Polsce a Kościołem nie zmieniały się, można było je określić jednym słowem: walka. Jedyne, co ulegało wahnięciom, to natężenie tej walki.
Jak pisze w swoim artykule Bartłomiej Noszczak: "Pragmatyzm polityczny podpowiadał komunistom utrzymanie początkowo względnie poprawnych relacji z Kościołem. Najważniejszymi problemami, przed którymi stanął bezpośrednio po wojnie aparat władzy, były przede wszystkim: kształtowanie nowej „ludowej” administracji państwowej, odbudowa i zagospodarowanie kraju, zwłaszcza tzw. ziem zachodnich i północnych, walka z polityczną i wojskową opozycją niepodległościową, przystąpienie do radykalnej reformy rolnej, zdobycie poparcia lub co najmniej zaufania społecznego, którym zdecydowane prześladowanie Kościoła mogło zaszkodzić, a także – co najmniej do czasu sfałszowanych wyborów parlamentarnych w styczniu 1947 r. – liczenie się w mniejszym lub większym stopniu z opinią międzynarodową." Potem walka zaczęła się zaostrzać, by po 1956 roku znów złagodnieć.
Historia szczecińskiego okresu działalności ojca Władysława Siwka jest ściśle związana z tymi zmianami.

A kolejne "Rozmowy nieuczesane" - wyjątkowo - w wigilijną niedzielę o godzinie 16.30 oraz w poniedziałek 1 stycznia, również o 16.30.
Oj. Władysław Siwek. Fot. z archiwum domowego
Oj. Władysław Siwek. Fot. z archiwum domowego
Ojciec Władysław Siwek przyjechał do stałej pracy w Szczecinie z Poznania. Było to 25 września 1950 roku. Mocno zaangażował się w pracę z młodzieżą, zyskując sobie jej sympatię i autorytet. W 1952 roku miało miejsce ważne wydarzenie dla uczestników duszpasterstwa akademickiego w Szczecinie. Na zaproszenie jego opiekuna w dniach 29–30 listopada w mieście gościł prymas Polski, abp. Stefan Wyszyński.
Jak wyglądała ta wizyta i jakie miała konsekwencje? O tym w kolejnych "Rozmowach nieuczesanych".
O. Władysław Siwek - "OŚ"
O. Władysław Siwek - "OŚ"
Jezuita, ojciec Władysław Siwek pracował w Szczecinie w latach 1950–1970 (z dwuletnią przerwą po 1955 roku, kiedy zakonnicy z Towarzystwa Jezusowego zostali wypędzeni przez komunistyczne władze). Opiekował się duszpasterstwem akademickim, a po powrocie do Szczecina w 1957 roku dodatkowo został mianowany diecezjalnym duszpasterzem służby zdrowia. Musiał być obdarzony niezwykłą charyzmą, skoro młodzi ludzie uznawali go za mistrza. Te niepokorne duchy, wychowankowie ojca Siwka w kolejnych latach stanowili swoistą elitę środowisk katolickich w Szczecinie.
Ojciec Władysław Siwek bardzo wyraźnie zapisał się w historii Szczecina. Ale czy w pamięci szczecinian?

Errata - wspomniana przez Wojciecha Lizaka książka Floriana Znanieckiego i Williama Thomasa, będąca analizą polskich środowisk wiejskich, nosi tytuł "Chłop polski w Europie i Ameryce". Drobny błąd, ale jeśli ktoś chciałby poszukać tej publikacji, znaczący.
1234567