Holenderska scena polityczna stała się po wyborach bardziej centro-prawicowa. Tak komentuje wyniki wczorajszego głosowania Adrian Schout politolog z Centrum Clingendel w Hadze.
Komisja wyborcza policzyła już 97 procent głosów. Zwycięzcą jest Partia Ludowa premiera Marka Ruttego, a najwięcej mandatów w nowym parlamencie stracił dotychczasowy koalicjant Partia Pracy.
Lewicowe ugrupowanie wprowadzi jedynie dziewięciu posłów, a pięć lat temu zdobyło 38 mandatów. "Podstawowa zmiana po wyborach to przesunięcie się bardziej na prawo całej sceny politycznej. To pierwszy powód dlaczego Partia Pracy aż tak straciła poparcie. Dodatkowo to ugrupowanie było w bardzo trudnej sytuacji, gdyż wspierało wprowadzanie wielu ciężkich reform. Partia Pracy miała duży problem by wytłumaczyć to swojemu elektoratowi" - podkreśla politolog.
Drugi wyniki w wyborach osiągnęła Partia Wolności Geerta Wildersa, która zdobyła 20 miejsc w parlamencie. Tuż za nią są Chrześcijańscy Demokraci z 19 miejscami i liberałowie z ugrupowania D66 również z 19 mandatami. Centralna komisja wyborcza potwierdza, że odnotowano najwyższą frekwencję wyborczą od 30 lat - do lokali poszło 80 procent uprawnionych obywateli.
Nowy parlament zostanie zaprzysiężony za tydzień. Pierwsze nieoficjalne rozmowy o nowej koalicji, według zapowiedzi Marka Ruttego, rozpoczną się już w czwartek.
Lewicowe ugrupowanie wprowadzi jedynie dziewięciu posłów, a pięć lat temu zdobyło 38 mandatów. "Podstawowa zmiana po wyborach to przesunięcie się bardziej na prawo całej sceny politycznej. To pierwszy powód dlaczego Partia Pracy aż tak straciła poparcie. Dodatkowo to ugrupowanie było w bardzo trudnej sytuacji, gdyż wspierało wprowadzanie wielu ciężkich reform. Partia Pracy miała duży problem by wytłumaczyć to swojemu elektoratowi" - podkreśla politolog.
Drugi wyniki w wyborach osiągnęła Partia Wolności Geerta Wildersa, która zdobyła 20 miejsc w parlamencie. Tuż za nią są Chrześcijańscy Demokraci z 19 miejscami i liberałowie z ugrupowania D66 również z 19 mandatami. Centralna komisja wyborcza potwierdza, że odnotowano najwyższą frekwencję wyborczą od 30 lat - do lokali poszło 80 procent uprawnionych obywateli.
Nowy parlament zostanie zaprzysiężony za tydzień. Pierwsze nieoficjalne rozmowy o nowej koalicji, według zapowiedzi Marka Ruttego, rozpoczną się już w czwartek.

Radio Szczecin