Ceny rosną szybciej, a to oddala kredytobiorców od obniżki stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej rozpoczyna we wtorek dwudniowe posiedzenie, na którym zdecyduje o wysokości stóp.
Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek mówi, że wzrost inflacji nie pozwala na obniżanie stóp. Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie się nie skończy i drogie paliwa nadal będą podbijały inflację, wzrośnie prawdopodobieństwo, że kredytobiorcy będą płacili wyższe raty.
Ekonomistka uważa, że wzrost stóp będzie możliwy, jeśli inflacja skoczy do 3 i pół procent. - Przypuszczam, że Rada nie zareaguje natychmiast, czyli nawet jeżeli to 3,5 procent zostałoby osiągnięte powiedzmy w ciągu 2-3 miesięcy, to pewnie Rada też da sobie jeszcze jednak chwilę na to, żeby poobserwować, co dalej się dzieje i wtedy możliwe, że na przykład jesienią bieżącego roku do takiej podwyżki by doszło - powiedziała Kurtek.
Podstawowa stopa procentowa NBP wynosi 3,75 procent.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Ekonomistka uważa, że wzrost stóp będzie możliwy, jeśli inflacja skoczy do 3 i pół procent. - Przypuszczam, że Rada nie zareaguje natychmiast, czyli nawet jeżeli to 3,5 procent zostałoby osiągnięte powiedzmy w ciągu 2-3 miesięcy, to pewnie Rada też da sobie jeszcze jednak chwilę na to, żeby poobserwować, co dalej się dzieje i wtedy możliwe, że na przykład jesienią bieżącego roku do takiej podwyżki by doszło - powiedziała Kurtek.
Podstawowa stopa procentowa NBP wynosi 3,75 procent.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin