- Kilka dni temu zadzwonił do mnie Ryszard Słowicki - mówi Małgorzata Frymus. Pomimo późnej pory odebrałam telefon, a z drugiej strony Rysiu. I mówi: "Małgosia mam raka, może byśmy porozmawiali?". Trochę mnie zatkało, ale powiedziałam: "Czemu nie. Prześlij mi tylko, jak możesz, swoją dyskografię, żeby mi nic nie umknęło i ustalimy termin rozmowy." Kiedy kilka dni później oddzwaniałam, już odrzucił połączenie. Może on, może ktoś inny. Pozostaną mi już tylko dawne rozmowy - o kolejnych płytach, pasjach i planach...
Wspomnienie Małgorzaty Frymus.
"Może mógłbym gdzieś tam trwać ciekawiej. Pozostaje jednak to, co mam."
Ryszard Słowicki "Autoportret"


Radio Szczecin