Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Monika Szymanik, znana z instagramowego profilu kamienica_w_lesie, od półtora roku chodzi z aparatem fotograficznym w telefonie i robi zdjęcia starych kamienic, zabytków, budynków, które mają duszę. Wydała album pod tytułem "Kamienica w lesie. Instagramowe wędrówki szczecinianki". To publikacja wyjątkowa bowiem pani Monika pokazuje Szczecin tak, jak nikt inny go wcześniej nie pokazywał. Fotografuje chętnie miejsca zapomniane i zniszczone, takie na które nie zwracamy uwagi. W jej aparacie wyglądają niezwykle, pięknie i magicznie. Swoja pasją i książką dzieliła się niedawno w "ProMediach" na spotkaniu autorskim. Była tam Małgorzata Frymus.

fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Salon Książki Biograficznej gościł w Szczecinie Michała Danielewicza autora biografii reżysera filmowego Aleksandra Forda. Książka nosi tytuł "Ford.Reżyser".
"Obraz człowieka wyłaniający się z dostępnych przekazów i wspomnień daleki jest od jednoznaczności. Komunista w mercedesie. Pamiętliwy satrapa, który wchodząc na plan filmowy każdego członka ekipy wita serdecznym uściskiem dłoni. Twórca chętnie korzystający z politycznych koneksji, którego Polański wspomina jako „niebywale kompetentnego filmowca”. W swych filmach nieraz podważa narodowe mity, ale potrafi je też podsycać. W swym środowisku budzi przeważnie niechęć. Kiedy w marcu ’68 staje się głównym celem ataków w świecie filmowym, nikt nie staje w jego obronie".
Aleksander Ford to twórca nagrodzonej w Cannes „Piątki z ulicy Barskiej" i widowiskowej produkcji "Krzyżacy", którą obejrzało w kinie ponad 33 miliony widzów.
Salon Książki Biograficznej to projekt Centrum Edukacyjnego Instytutu Pamięci Narodowej "Przystanek Historia" w Szczecinie, gdzie realizowane są spotkania z autorami ciekawych biografii.
fot. [www.piw.pl]
fot. [www.piw.pl]
17 lutego 2020 roku nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego, w serii "Biblioteka klasyków", ukaże się 4-tomowa edycja próz zebranych Jerzego Andrzejewskiego. Autorem posłowia jest prof. Andrzej Skrendo z Uniwersytetu Szczecińskiego. Wydawca postanowił wznowić, m.in. "Miazgę", "Bramy raju", "Ciemności kryją ziemię", "Ład serca" oraz wiele opowiadań. Co ciekawe, w kolekcji zabraknie m.in. "Popiołu i diamentu".
Jerzy Andrzejewski (1909-1983) – prozaik, publicysta, felietonista, scenarzysta, działacz opozycji demokratycznej w PRL, poseł na Sejm PRL I kadencji, współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Samoobrony Społecznej "KOR". W latach 1949–1952 mieszkał w Szczecinie w willi przy ulicy Pogodnej 34. Był pierwszym prezesem szczecińskiego oddziału Związku Literatów Polskich. Wspólnie z Heleną Kurcyusz i Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim założył Klub 13 Muz.
Pisarz, który pozostawił po sobie wiele powieści, opowiadań, dramatów, esejów oraz dzienników, którego twórczość była tak bardzo różnorodna, że można odnieść wrażenie istnienia za nią wręcz kilku autorów Do tego człowiek z wyjątkową biografią, o którym sam Andrzej Wajda powiedział: „Nie znam nikogo, kto popełniając takie błędy, potrafił odejść od nich tak daleko, kto gotów był na zburzenie całego warsztatu twórczego, który przez lata doskonalił, aby zaczynać wszystko od początku”. Być może powyższe sprawia, że droga współczesnego czytelnika do jego twórczości nie jest drogą prostą.
Jak pisze Skrendo: "Droga współczesnego czytelnika do dzieła Jerzego Andrzejewskiego nie jest prosta. Stoi na niej kilka przeszkód. Część wynika z faktu, że Andrzejewski – na pierwszy rzut oka – pozostawił po sobie książki tak różne, jakby je pisał nie jeden autor, ale kilku. [...] Niekiedy wydaje się, że Andrzejewski w całości utopiony jest w kulturze PRL – i to nie tylko tam, gdzie jest najsłabszy, ale także tam, gdzie najlepszy. Ale – powiedzmy od razu – może to być mylące wrażenie. Być może dzieje się na odwrót: to my, jego dzisiejsi czytelnicy, jesteśmy PRL-em naznaczeni, jak trauma wraca on do nas wywołując kryzysy tożsamości – i stąd nasze kłopoty z czytaniem Andrzejewskiego i uwodząca łatwość ferowania ocen".
O roli i znaczeniu pisarstwa Andrzejewskiego, Konrad Wojtyła rozmawia z prof. Andrzejem Skrendo.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
W Pro Mediach odbyło się spotkanie z autorką książki "Burka w Nepalu nazywa się sari" Edytą Stępczak. Książka to przejmująca opowieść o współczesnych Nepalkach, które nie chcą już żyć w tradycyjnym, patriarchalnym społeczeństwie i - stawiając na szali swoje bezpieczeństwo, zdrowie, a często nawet życie - próbują zmieniać miejscową mentalność, a poprzez nią opresyjny system, w którym przyszło im żyć. Rozdarte między tradycją, uwierającą jak sztywny gorset, a aspiracjami i dążeniami, które rozbudza w nich nowoczesny świat, walczą o podstawowe prawa człowieka. Na spotkanie wybrała się Małgorzata Frymus.
Fot. Marcin Szwarc [facebook.com/BasiaStenkaCzytaneSpiewaneMowione]
Fot. Marcin Szwarc [facebook.com/BasiaStenkaCzytaneSpiewaneMowione]
Właśnie ukazała się książka "Mój Arfik". To biografia zespołu pisana przez Arfikową społeczność. "Dzieci małe i duże opowiadają o Arfiku" - czytamy w podtytule książki. Nie chodzi tu wcale o liczby koncertów albo nagranych piosenek, tylko o wspólnotę ludzi, którzy tworzyli i tworzą zespół w ciągu 33 lat jego istnienia.
Spotkanie promujące książkę odbędzie się 18 stycznia o godzinie 16-tej w Szczecińskiej Agencji Artystycznej. Z redaktorami wydania - Basią Stenką i Rysiem Leoszewskim rozmawia Małgorzata Frymus.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Czy warto swoje marzenia i życiowe plany poświęcić dla miłości? Odpowiedzi na to pytanie w książce "Nela i Artur. Koncert intymny Rubinsteinów" szukała Ula Ryciak. Bohaterami opowieści są: Artur Rubinstein, geniusz fortepianu i król życia oraz, a może przede wszystkim, Nela Młynarska, żona zawsze stojąca w cieniu męża. Rozmowę o pianiście, jego miłościach, muzyce, podróżach i... kuchni przypomnimy dziś (5.01.2020) w "Machinie czasu" po godzinie 20. Za książkę "Nela i Artur. Koncert intymny Rubinsteinów" Ula Ryciak otrzymała w 2019 roku. Nagrodę Literacką dla Autorki Gryfia.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Nanga Parbat znana jest jako zabójcza lub diabelska góra, ze względu na wymagające warunki i liczbę wspinaczy, którzy zginęli w drodze na jej szczyt. Jest dziewiątą pod względem wysokości górą świata. To potężny masyw, którego najwyższy wierzchołek wznosi się na 8126 m n.p.m. Nazwa wywodzi się z sanskrytu. Nagna parvata to w dosłownym tłumaczeniu "naga góra".
Góra była, Polacy ustawili się w kolejce po szczyt. 13 lipca 1985 roku Nangę Parbat zdobyli Zygmunt Andrzej Heinrich, Jerzy Kukuczka oraz Sławomir Łobodziński (razem z meksykańskim wspinaczem Carlosem Carsolio). Podczas tej wyprawy życie stracił Piotr Kalmus.
"Nanga Parnat 1985" to już czwarty tom serii In Memoriam Tadeusz Piotrowski. Za sprawą wydawnictwa Stapis oraz wysiłku redakcyjnego Danuty Piotrowskiej ukazały się już starannie wydane albumy: Lhotse - 1974, K2 - 1986 i Nanga Parbat - 82.
1234567