Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
fot. [Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka]
fot. [Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka]
W 2018 roku nakładem Instytutu Mikołowskiego w serii Wunderkamera ukazał się "Bierny wampir", niedawno swoją premierę miała książka "Kleptoobiekt śpi i inne prozy" – zestaw pisanych po rumuńsku opowiadań Gherasima Luki z lat 40. XX wieku w tłumaczeniu Jakuba Kornhausera. Jak zapewni wydawca, "dzieje się tu wszystko, co lubimy w surrealizmie: marzenie senne wkracza na jawę, podmiot rozpada się na kawałki, a język dryfuje na falach swobodnych skojarzeń. Luca funduje nam możliwość asystowania w budowie nowego świata i człowieka nieedypalnego, który, by doświadczyć prawdziwej wolności, musi umrzeć i narodzić się ponownie (jak w Martwej śmierci), a żeby kochać, musi proklamować miłość napędzaną czystym pragnieniem (jak w Wynalazcy miłości czy Kocham cię). Czarny humor, który przenika te - wyznaczające ważny punkt odniesienia dla losów rumuńskiej awangardy - opowiadania tylko wzmaga uczucie niepokoju i dezorientacji. Charakterystyczne powtórzenia, przywodzące na myśl mistyczne inkantacje, powołują do życia mediumiczne „kleptoobiekty” o zachwianej tożsamości. Swoje drapieżne zamiary zdradzają meble i sztućce, oleiste traktory, okrągłe konie i szklane łydki samobójstwa, prowokując u narratora objawy manii prześladowczej. Surrealistyczna „konwulsyjność gestów” nie opuszcza go na krok, stając się jedynym pewnikiem w świecie to nieprzyjaznym, rządzonym magicznymi, nieludzkimi siłami, to przychylnym, wspierającym podstawowe żądze podmiotu – o posiadaniu idealnej kochanki i spójnej, godnej zaufania tożsamości, o rewaloryzacji więzi i instytucji społecznych, o przekroczeniu rygorów alienacji. Fantazmaty osadzone zostają w empirycznej bazie, peregrynacje zakamarkami „dzikich, dziewiczych i szalonych krain” (Gumowa kawa) zestawione są z obrazem codziennej przechadzki, zaś rozważaniom abstrakcyjnym towarzyszą materialne odpowiedniki: oto konkretnym symbolem jaźni (głowy, czaszki, mózgu) oraz rzeczywistości (świata, kuli ziemskiej) staje się pomarańcza – pomarańcza, obok której koniecznie musi znaleźć się zaostrzony nóż".

W niedzielę 6 grudnia o 16.25 zapraszamy na rozmowę Konrada Wojtyły z Jakubem Kornhauserem.
fot. [Materiały prasowe]
fot. [Materiały prasowe]
Krzysztof Bizio - dramatopisarz, pisarz, filmowiec, doktor habilitowany nauk technicznych, architekt, mieszka i pracuje w Szczecinie.
Debiutował w 2000 roku dramatem „Porozmawiajmy o życiu i śmierci”, który miał sceniczną prapremierę rok później w Teatrze Współczesnym w Szczecinie.
Krzysztof Bizio na co dzień wzięty architekt, wciąż pisze. Jeszcze w listopadzie będzie miało premierę jego najnowsze słuchowisko , a pod koniec października ukazał się jego najnowszy zbiór "Rzeź ptaków śpiewających i inne dramaty". Tom zawiera 3 dramaty: "Front", "W Starym Yorku" i tytułową "Rzeź ptaków śpiewających". Jak pisze Kaspar Viilup "W tej opowieści pojawia się bardzo niewiele specyficznych polskich aspektów kulturowych, nawet silny katolicyzm jest w tle. Jeśli pominiemy polskie nazwiska, to rzeczywistość jest uniwersalna". Z autorem rozmawia Małgorzata Frymus.
fot. [Instytut Mikołowski]
fot. [Instytut Mikołowski]
Na rynku wydawniczym ukazał się właśnie najnowszy tom poetycki Olgerda Dziechciarza - prozaika, poety, felietonisty, prezesa Fundacji Kultury AFRONT i redaktora naczelnego kwartalnika literacko-artystycznego o takim samym tytule. Książka "Podest na piedestale" nawiązuje do znakomitej tradycji awangardowej, a szereg pomieszczonych w niej wierszy nie kryje inspiracji surrealizmem. Dziechciarz, jak na rasowego lingwistę przystało, bawi się językiem, deformuje oczywiste związki frazeologiczne i tworzy nowe ujęcia semantyczne. Robi to i z polotem, i z humorem. Żartobliwe scenki ze współczesności przebierają raz to formę makabreski, innym razem żartobliwej diagnozy. Jakub Kornhauser rekomendując tę książkę, pisze tak: "Zachciało wam się awangardy? No to Dziechciarz wam ją daje. I to nie taką, co by w kółko młóciła efektowne zagrywki dla szpanu, lecz awangardę miejską, dziarsko przepychającą się w tłumie, wyrąbującą sobie własne miejsce w wielogłosie ulic, dzielnic i domów. Awangardę szybką jak winda w bloku i mocną jak żebro kaloryfera. Podróż z Podestem na piedestale to jak mknięcie surrealistycznym busem z otwartym szyberdachem: coś wpada, coś wypada, skacze się po muldach i tnie na zabój, a na koniec wszyscy klaszczą. Bo to zacna książka, po prostu".

Z Olgerdem Dziechciarzem rozmawia Konrad Wojtyła.
fot. [WBPiCAK w Poznaniu]
fot. [WBPiCAK w Poznaniu]
24 kwietnia 2020 roku zginął tragicznie Arkadiusz Kremza - poeta związany z Mikołowem i grupą poetycką "Na Dziko". Zadebiutował w 1997 roku tomem wierszy "Bloki". W kolejnych latach powstawały "Hocki-klocki", "Brania" czy "Pukanie ziemi". Za tom "Wiersze z wody i żelaza" otrzymał w 2013 roku Nagrodę Otoczaka. Zajmował się również teatrem, był autorem scenariuszy teatralnych, prowadził działalność dydaktyczną w Teatrze Małym w Tychach. W wydawnictwie Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu ukazał się pośmiertny wybór wierszy Kremzy z lat 1997-2020. Tom "Mokre szwy" zredagował przyjaciel i poeta Maciej Melecki. W posłowiu zauważa m.in., że Kremza był autorem fenomenalnej parafrazy, w której zawarł kwintesencję małostkowości i głupoty ludzkiego postrzegania Innego, pomieszczonej w tytułowym wierszu trzeciego tomu pt. Brania: „Jak cię widzą, tak się mylą”. [...] Jak każda znakomita poezja, przechodziła ona różne okresy i fazy, promieniując z tomu na tom treściami wypływającymi z bezpośrednich doznań oraz intelektualnych ostrych, nierzadko wielce kąśliwych, oznajmień odnośnie do turbulencji życiowych, jakie wywołuje w człowieku ślepy los – determinujący go niekiedy bardzo dotkliwie".

O poezji Arkadiusza Kremzy i książce "Mokre szwy" rozmawiają: Mariusz Grzebalski, Maciej Melecki i Konrad Wojtyła.
Marek Łucak. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]]
Marek Łucak. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]]
Gmina Miasto Szczecin podjęła współpracę z dr. Markiem Łuczakiem, zlecając mu przygotowanie „Kulturalnego Almanachu Szczecińskiego”. Almanach przyjmie postać kalendarza na rok 2021 i ma on stanowić jubileuszowe wydawnictwo z okazji 75-lecia polskiego Szczecina. Nie ma być to miejska kronika kulturalna miasta i nie będzie też miała charakteru stricte naukowego. Ma być zbiorem atrakcyjnie podanych, opatrzonych zdjęciami informacji, ciekawostek z przebogatej kulturalnej historii polskiego Szczecina.
Każdy może pomóc redagować almanach - można przekazywać informacje w postaci pojedynczych not, wyłącznie w wersji edytowalnej na adres mailowy: ccichy@um.szczecin.pl do 20 października.
O szczegółach z Markiem Łuczakiem, redaktorem wydania rozmawia Małgorzata Frymus.
materiały organizatora
materiały organizatora
W programie ponad 200 wydarzeń w 43 miastach, dziesiątki spotkań autorskich, koncerty, dedykowany program ekologiczny, warsztaty, wystawy i wykłady. Ze względu na wspólne bezpieczeństwo wszystkie festiwalowe wydarzenia odbędą się jedynie za pośrednictwem internetu.
Przed nami kolejna Noc Księgarń! Tegoroczna edycja festiwalu potrwa od 15 do 17 października. Co będzie się działo w Szczecinie?
Okładka książki. Mat. promocyjne wydawcy
Okładka książki. Mat. promocyjne wydawcy
Historyczne edycje szczecińskiego Festiwalu Młodych Talentów z lat 1962 i 1963 przeszły do historii jako pierwsze masowe wydarzenia promujące muzykę popularną. Stały się miejscem debiutów lub rozwoju karier artystów, którzy przez dekady nadawali ton polskiej muzyce: Czesława Niemena, Heleny Majdaniec, Karin Stanek, Haliny Frąckowiak, Czerwono-Czarnych, Niebiesko-Czarnych, Wojciecha Kordy, Wojciecha Gąssowskiego, Miry Kubasińskiej i Tadeusza Nalepy. Choć odbyły się wówczas tylko dwie edycje, to ich pionierski i rewolucyjny charakter stał się ważnym elementem tożsamości powojennego Szczecina, jak i polskiego rock'n'rolla - zwanego wówczas big-beatem.
Festiwal został reaktywowany w 2007 roku. Obecnie jest jednym z najważniejszych niezależnych konkursów muzycznych w kraju. Dyrektorem Artystycznym festiwalu od 2014 r. jest Katarzyna Nosowska - jedna z najważniejszych postaci obecnej sceny muzycznej, rodowita szczecinianka. Nagrody fundują: Szczecińska Agencja Artystyczna oraz wytwórnia muzyczna Kayax.
Wojciech Rapa w latach 60. był nastolatkiem i początkującym muzykiem. Dzięki festiwalowi sam zajął się graniem. Doskonale opisał je w najnowszej swojej książce "Festiwal Młodych Talentów". Mongrafia zawiera wiele ciekawych fotografii, które w książce znalazły się - jak mówi sam Wojciech Rapa - dzięki dociekliwości Jakuba Matury, współautora. Premiera książki odbędzie się 9 października podczas tegorocznej edycji FMT. Z Wojciechem Rapą rozmawia Małgorzata Frymus.
1234567