Wystawa Obecność prezentuje malarstwo Łukasza Patelczyka jako przestrzeń spotkania dwóch fundamentalnych porządków: żywiołu natury i geometrycznej struktury.
Artysta łączy język abstrakcji z pejzażem, tworząc obrazy, w których natura jawi się jako pierwotna, nietknięta działalnością człowieka – pozbawiona budynków, dróg czy śladów cywilizacji. To natura w stanie czystym, niemal sakralnym, miejsce skupienia i wolności. W kontraście do niej geometryczne formy stają się znakiem świadomości – śladem myśli wpisanym w organiczną materię świata. Nie dominują nad pejzażem, lecz wchodzą z nim w dialog, wyznaczając subtelną równowagę między tym, co intuicyjne, a tym, co racjonalne.
Patelczyk nie opowiada historii, ani nie angażuje się w zewnętrzne dyskursy. Jego malarstwo pozostaje wolne od ideologii i politycznych narracji. Jest aktem kontemplacji – medytacją nad relacją między chaosem a porządkiem, między tym, co nieokiełznane, a tym, co skonstruowane. Powierzchnia obrazu staje się miejscem współistnienia obu porządków, gdzie natura i geometria nie konkurują ze sobą, lecz wzajemnie określają swoje znaczenie. Obrazy nie rozstrzygają tych napięć, lecz pozostają otwarte, pozostawiając przestrzeń dla uważnego spojrzenia i indywidualnego doświadczenia.
Artysta łączy język abstrakcji z pejzażem, tworząc obrazy, w których natura jawi się jako pierwotna, nietknięta działalnością człowieka – pozbawiona budynków, dróg czy śladów cywilizacji. To natura w stanie czystym, niemal sakralnym, miejsce skupienia i wolności. W kontraście do niej geometryczne formy stają się znakiem świadomości – śladem myśli wpisanym w organiczną materię świata. Nie dominują nad pejzażem, lecz wchodzą z nim w dialog, wyznaczając subtelną równowagę między tym, co intuicyjne, a tym, co racjonalne.
Patelczyk nie opowiada historii, ani nie angażuje się w zewnętrzne dyskursy. Jego malarstwo pozostaje wolne od ideologii i politycznych narracji. Jest aktem kontemplacji – medytacją nad relacją między chaosem a porządkiem, między tym, co nieokiełznane, a tym, co skonstruowane. Powierzchnia obrazu staje się miejscem współistnienia obu porządków, gdzie natura i geometria nie konkurują ze sobą, lecz wzajemnie określają swoje znaczenie. Obrazy nie rozstrzygają tych napięć, lecz pozostają otwarte, pozostawiając przestrzeń dla uważnego spojrzenia i indywidualnego doświadczenia.
To też artyści którzy brali udział w Festiwalu w poprzednich edycjach - mówi kuratorka Monika Krupowicz. Wśród artystów prezentowanych w Open Galerii są tez prace Szczecinian, m.in. Wojciecha Zielińskiego i Jarosława Eysmonta.
Na wernisażu była Małgorzata Frymus.
Organizator, Związek Polskich Artystów Plastyków zaprosił na dwie indywidualne wystawy: Natalii Rybki, laureatki Grand Prix 25. Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie w 2016 roku i Jacka Sempolińskiego-Verso oraz wystawę zbiorową, prezentującą wybrane dzieła laureatów i uczestników poprzednich edycji Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego zatytułowaną "Pokolenia Festiwalu".
Na wystawy zaprasza Małgorzata Frymus.
Wystawa prezentowana jest w Galerii pod Piramidą Książnicy Pomorskiej. To ponad 100 prac autorstwa 54 artystów z całej Polski – od Gdańska po Zakopane. To niepowtarzalny przegląd współczesnego tkactwa, ukazujący formę tkacką jako możliwość ciągłego nieustannego dialogu pomiędzy tradycją, historią a nowoczesnością. Obok prac odwołujących się do dawnych technik i rzemieślniczych korzeni, pojawiają się eksperymentalne formy, obiekty i konstrukcje przestrzenne. Artyści pokazują, że tradycyjna technika jest sposobem poszukiwania nowych znaczeń, struktur i form.
Wystawę podziwiała Małgorzata Frymus.
Kiedyś przyjechał do Ińska na festiwal. Był ciekawy tej imprezy. I ta ciekawość zatrzymywała go w mieście na dłużej. Robił w swoim brulionie notatki rysunkowe, które stały się kanwą dla wystawy "Moja droga do Ińska". To zatrzymane kadry, impresje z codzienności i spotkań. Intymny podpatrzony świat, w którym się odnajdujemy.
Z autorem rozmawia Małgorzata Frymus.
W Latarni Morskiej w Kołobrzegu można już oglądać wyjątkową wystawę fotografii poświęconą tej imprezie. Jest to pierwsza w Polsce wystawa w całości poświęcona tej dyscyplinie sportu, ukazująca piękno rywalizacji na otwartym morzu, siłę natury oraz emocje towarzyszące zawodnikom.
Autorami prezentowanych fotografii są uznani fotoreporterzy Szymon Sikora i Robert Hajduk, którzy od lat dokumentują najważniejsze wydarzenia sportowe i morskie. Ekspozycję można oglądać do 13 września w Latarni Morskiej w Kołobrzegu. Na wernisażu była Katarzyna Wolnik-Sayna.


Radio Szczecin