Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
W sercach i głowach na długo pozostanie wczorajsze wykonanie "Mesjasz" Georga Friedricha Haendla na zakończenie 17. Letniego Festiwalu Wędrownego na Gotyckim Szlaku. Orkiestra Fundacji Akademia Muzyki Dawnej na instrumentach historycznych, soliści i Szczecin Vocal Project wykonali pod batutą Pawła Osuchowskiego obdarowali widzów niebiańską modlitwą. Takiego wykonania słucha się raz w życiu. To wielkie przeżycie, niezwykłe dzieło i wykonanie tak o wczorajszym finale mówili widzowie.
Niemal trzygodzinne dzieło Haendla zabrzmiało w neogotyckim kościele ewangelickim pod wezwaniem świętej Trójcy na Łasztowni.
TK Mesjasz na zakończenie Letniego Festiwalu Wędrownego Na gotyckim szlaku
Fot. Małgorzata Frymus
Fot. Małgorzata Frymus
Szczecińskie Ulice Polskich Pisarzy pod takim hasłem odbył się w miniony piątek w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Szczecinie w Promediach panel dyskusyjne.

Na temat szczecińskich ulic, ich wiekowej historii oraz literatury polskiej rozmawiali szczeciński pisarz Artur Daniel Liskowacki, który jest autorem książek pt. „Ulice Szczecina” oraz wykładowcy Tatiana Czerska i Piotr Krupiński z Uniwersytetu Szczecińskiego. Profesorowie są literaturoznawcami związanymi z Instytutem Literatury i Nowych Mediów, który funkcjonuje na Wydziale Humanistycznym w Szczecinie. W swojej wieloletniej pracy naukowej badali zagadnienia relacji autobiograficznych, epistolograficznych, pogranicznych.
Natomiast Artur Daniel Liskowacki jako pisarz urodzony w Szczecinie i całe życie tu mieszkający, kontynuujący po ojcu twórczość literacką, wielokrotnie wspomina i analizuje historię miasta w swoich publikacjach m.in. "Ulice Szczecina" -1995 r. oraz "Ulice Szczecina (ciąg bliższy)" - 2015 r. To książki, w której autor opisuje ulice, ich nazwy, historyczne losy, a także nawiązuje do kształtowania się powojennej tożsamości miasta i jego mieszkańców. Dokonuje retrospektywy ulic, które zmieniły nazwy na polskie, na których wychowały się kolejne pokolenia budujące nową polską tożsamość Szczecina. To autorski wgląd w tkankę miasta, gdzie topografia łączy się z eseistyką i układa się w osobisty przewodnik autora po miejscach i czasie.

(za MBP)
TK Ulice Szczecina oczami pisarzy
Fot. Materiały prasowe Chóru Politechniki Morskiej w Szczecinie
Fot. Materiały prasowe Chóru Politechniki Morskiej w Szczecinie
Nostalgiczne, pełne emocji utwory, które od lat gromadzą pod sceną tłumy fanów, rozpisane na kilkadziesiąt głosów – tak zapowiada się trzynasta edycja niezwykłego projektu „Wspólne Brzmienia”. Już w najbliższy piątek, 25 września, Złota Sala Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie wypełni się wyjątkową energią.

Przez dwanaście poprzednich edycji na jednej scenie z Chórem Politechniki Morskiej w Szczecinie stawały ikony oraz najciekawsi twórcy polskiej sceny muzycznej, reprezentujący skrajnie różne gatunki – od popu i jazzu, aż po poezję śpiewaną i alternatywę. W projekcie wzięli już udział tacy artyści jak m.in. Kayah, Kuba Badach, Grzegorz Turnau, Dorota Miśkiewicz, Leszek Możdżer, Ørganek, Voo Voo, Fisz Emade Tworzywo, Mikromusic, Smolik, Skubas, a także Artur Andrus, kabaret Grupa MoCarta czy mim Ireneusz Krosny. W tym roku do tego prestiżowego grona dołącza zespół Happysad, słynący z niezwykle silnej więzi ze swoją publicznością, bezpretensjonalności oraz tekstów, z którymi słuchacze natychmiast się utożsamiają.

Naprzeciw nich stanie gospodarz wieczoru, czyli Chór Politechniki Morskiej. To zespół o ogromnej, międzynarodowej renomie, który regularnie koncertuje na całym świecie. Grupa odbyła kilkaset tournée, odwiedzając ponad 30 krajów i prezentując się publiczności m.in. w Japonii, Kanadzie, Ekwadorze czy na Tajwanie. Ich potęga wokalna i odwaga artystyczna przyniosły im blisko sto prestiżowych nagród festiwalowych, w tym aż 15 międzynarodowych Grand Prix oraz kilkadziesiąt Złotych Medali. Zespół pod dyrekcją Sylwii Fabiańczyk-Makuch regularnie wygrywa najważniejsze konkursy na globie – od zdobycia głównej nagrody w słynnej Weronie we Włoszech, przez triumfy w Austrii i Bułgarii, aż po spektakularny sukces w Azji, gdzie wywalczył potrójne złoto na Bali International Choir Festival oraz drugie miejsce w Tajpej. Dzięki setkom występów na całym świecie i najwyższemu profesjonalizmowi, chór zyskał status globalnego ambasadora polskiej kultury.

W tej chwili śpiewacy i Happysad intensywnie przygotowują się do piątkowych spotkań z publicznością, które gorąco polecam.
Posłuchaj rozmowy Doroty Zamolskiej Sylwią Fabiańczyk-Makuch – dyrygentką Chóru Politechniki Morskiej w Szczecinie i Michałem Bąkiem z zespołu Happysad
Książka Tomasza Choroby i Eryka Krasuckiego
Książka Tomasza Choroby i Eryka Krasuckiego
Autorzy publikacji, Tomasz Choroby i Eryk Krasucki próbują opowiedzieć historię tych ziem, ale nie tylko tę po 1945 roku - sięgają znacznie dalej. Opisują też przyrodę i architekturę tych ziem, tę oczywistą i tę niekoniecznie do dziś opisywaną w przewodnikach turystycznych. Publikację wydało Stowarzyszenie Przyjaciół Drawska „Meander”

Z twórcami do lektury zachęca Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Fot. Małgorzata Frymus
Fot. Małgorzata Frymus
Interaktywny i sensoryczny spektakl dla dzieci od 2. roku życia, z muzyką na żywo, w przytulnej i bezpiecznej przestrzeni zaproponował Teatr Piwnica przy Krypcie Zamku Książąt Pomorskich. Przedstawienie nosi tytuł "Pan Przygoda w lesie" i zabiera najmłodszych na niezwykłą wyprawę - pełną tropów, dźwięków, spotkań i niespodzianek.

Pan Przygoda ma jednak ważny cel - chce zrobić wyjątkowe zdjęcie i wygrać konkurs „National Geographic". Czy z pomocą małych odkrywców uda mu się uchwycić to, co najpiękniejsze? A może podczas wspólnej wędrówki okaże się, że są rzeczy, których nie da się sfotografować, ale można je poczuć, usłyszeć i przeżyć?
Posłuchaj relacji Małgorzaty Frymus
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 2004 roku, a już rok później została wyróżniona nagrodą za Najlepszy Debiut Aktorski przez Jury Festiwalu Polskiego Filmu Fabularnego w Gdyni za "Masz na imię Justine". Za ten sam obraz na Festiwalu Filmowym w Mons w Belgii, otrzymała nagrodę za Najlepszą Rolę Kobiecą. Ta kreacja zaważyła nie tylko na jej karierze, ale i życiu.

Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.

Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny