Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
„ÉxQuartet”. Fot. [Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie]
„ÉxQuartet”. Fot. [Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie]
Popularny cykl koncertów „Muzyka na wodzie” zainicjowany przed laty przez nieżyjącego dziś Jana Waraczewskiego, koncertmistrza Orkiestry Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, przeniesie się dziś (28.06.2020) z przystani żeglarskiej w Dąbiu do Internetu. Podczas wieczoru wystąpi doskonały „ÉxQuartet” składający się z koncertmistrzów, liderów oraz głosów solowych Orkiestry Symfonicznej Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie.
Zespół występuje z ogromnym powodzeniem w prestiżowych salach koncertowych w Polsce i zagranicą. Zagrał na wielu festiwalach, m.in. podczas XII Międzynarodowego Festiwalu Organowego w Szczecinie. Zainaugurował także otwarcie Instytutu Pileckiego w Berlinie wykonując 5 kwartet Mieczysława Weinberga. Grupa już w najbliższą środę (1.07.2020) wykona na IV Międzynarodowym Festiwalu „Kwidzyńska Wiosna Muzyczna” ambitny repertuar, na który złożą się kompozycje Aarona Altera, Ariasa Carastathisa, Dorothee’i Eberhard, Phillipa Glassa i Carla Loewego. Celem „ÉxQuartet” jest prezentacja dzieł muzycznych z nową formą ekspresji i łączenie jej z niepowtarzalnym stylem wykonawczym. W tej chwili muzycy przygotowują nagranie płyty pod patronatem Filharmonii w Szczecinie, placówki, w której są także liderami Orkiestry Kameralnej im. Jana Waraczewskiego.
Podczas dzisiejszej „Muzyki na wodzie” usłyszymy skrzypce Jana Waraczewskiego kupione od rodziny koncertmistrza przez Monikę Sawczuk – pierwszą skrzypaczkę „ÉxQuartet”. W skład zespołu wchodzą również Łukasz Górewicz – drugie skrzypce, Grzegorz Sadowski – altówka i Tomasz Szczęsny – wiolonczela. W programie wieczoru znajdą się kompozycje Leroy'a Andersona, Edwarda Elgara, Modesta Musorgskiego i Antonio Vivaldiego. Początek koncertu o godzinie 19.00 w serwisach Facebook i YouTube Filharmonii w Szczecinie.
Robert Cichy, fot. [Lukas Chmiel]
Robert Cichy, fot. [Lukas Chmiel]
Robert Cichy jest obecny na polskiej scenie muzycznej od dawna - jako gitarzysta, kompozytor i producent muzyczny. Zagrał na płytach ponad 60 polskich artystów. Współpracował z Anią Dąbrowską, Urszulą Dudziak, Michałem Urbaniakiem czy Anią Rusowicz. Dwa lata temu rozpoczął nowy rozdział swojej muzycznej przygody - wydał pierwszy solowy album "SMACK", za który otrzymał dwa Fryderyki. Jego druga płyta nosi tytuł "Dirty sun". To niezwykle ciekawa muzyczna podróż, ale i refleksja nad tym, co dzieje się wokół nas. O płycie (ale nie tylko) z Robertem Cichym rozmawia Agata Rokicka.
fot. [materiały prasowe]
fot. [materiały prasowe]
Fama nie jest festiwalem piosenki smutnej i przygnębiającej. Fama to festiwal sztuk wszystkich. Fama jest niebezpieczna. Fama zaraża. Fama prowokuje. Fama to największe interdyscyplinarne wydarzenie młodej sztuki i kultury. Festiwal odbywa się od 1965 roku w cyklu corocznym w Świnoujściu. W latach 1978-1982 z powodu braku zgody władz zawieszono imprezę. W 1983 roku powróciła ze zdwojoną siłą. Tak trwa do dzisiaj, choć tegoroczna edycja będzie trochę inna.
fot. [Wydawnictwo Seqoja"
fot. [Wydawnictwo Seqoja"
Niepokojąca, rozdrapująca rany i budząca sprzeciw - taka jest najnowsza książka Jarosława Czechowicza (znanego z bloga "Krytycznym okiem", na którym zamieścił 1500 recenzji). Po udanym debiucie "Toksycznością" w 2019 roku autor powraca z jeszcze bardziej bezkompromisową i traumatyczną historią o kobietach, "które niosą w sobie poczucie winy za coś, za co nie są odpowiedzialne", a w ślad za tym wstyd i rozczarowanie, które wypala swoiste piętno".
"Winne" - pisze wydawca - to nakładające się na siebie dwie perspektywy czasowe (zimna Islandia i zatęchły Kraków), dwa siostrzane cierpienia". Równie dobrze, powieść - nawiązując imiennie do tytułu pierwszej książki - mogłaby nosić tytuł "Utracone", bowiem fatalne zbiegi okoliczności inicjują kolejne straty w życiu bohaterek. Pytaniem nie mniej fatalnym pozostaje to, czy mogłyby mieć życie inne?

Z Jarosławem Czechowiczem rozmawia Konrad Wojtyła.
fot. [Teatr Kana]
fot. [Teatr Kana]
Wczoraj (6 czerwca) Teatr Kana zaprosił swoich widzów na on-linową premierę filmu "Popytka - ukryty wymiar" Weroniki Fibich i Adama Ptaszyńskiego. To opowiedziana w czasach pandemii historia pytania: "Boją się nas czy o nas?". To próba odnalezienia się w nowej sytuacji, w której alternatywne sposoby spotykania wymuszają inne formy obecności. To wreszcie pytania o widza i relację z nim, a także o relację pomiędzy samymi twórcami. Rozpoznajemy ukryty wymiar – wymiar w ukryciu, wymiar ukrytego. W czasach dystansu przyglądamy się mocniej istocie bliskości i "obcowania". Małgorzata Frymus rozmawia z Weroniką Fibich o filmie, ale też o pracy nad spektaklem.
fot. [zamek.szczecin.pl]
fot. [zamek.szczecin.pl]
Poezja daje wolność, poezja jest oddechem - przekonuje w rozmowie Michał Józef Kawecki, twórca i gospodarz Szczecińskiego Salonu Poezji, który odbywa się w Zamku Książąt Pomorskich od kilkunastu lat. Na spotkania zapraszani są wybitni aktorzy scen polskich, którzy recytują wiersze ulubionych poetów. Gośćmi w szczecińskim salonie byli w ostatnim roku Olgierd Łukaszewicz, Zbigniew Wardejn, a ostatnio Magdalena Zawadzka deklamująca wiersze m.in. Julii Hartwig czy Wisławy Szymborskiej.
Magdalena Zawadzka jest absolwentką warszawskiej PWST (1966). Debiutowała jednak już w 1962 roku w filmie "Spotkanie w Bajce". Potem przyszły role w takich obrazach, jak "Rozwodów nie będzie", "Wojna domowa", "Sublokator", "Pieczone gołąbki", a nade wszystko "Pan Wołodyjowski" i serial "Przygody Pana Michała". Rola Baśki Wołodyjowskiej przyniosła aktorce ogromną popularność i sympatię widzów, które pogłębiły jej role w Teatrze TV.