Przegrała w finale Rolanda Garrosa w Paryżu, ale w rodzinnym mieście jest bohaterką. Mieszkańcy Dąbrowy Górniczej pękają z dumy.
Wierzą, że 24-letnia Maja Chwalińska zapisze nową kartę w historii nie tylko polskiego, ale także światowego tenisa. - Aż mi się płakać chciało. Jestem wzruszona, naprawdę, jestem dumna z niej. Piękna kariera przed nią, miejmy nadzieję. - To dopiero początek. - Coś pięknego. To jakby był sen, ale to fantastyczna sprawa. - Mam nadzieję, że będą kolejne turnieje, przynajmniej z ćwierćfinałem, półfinałem, może finałem, może zwycięstwem, ale na pewno jesteśmy z nią. - Tu mnie za serce złapała taka dziewczyna z Dąbrowy - mówią mieszkańcy.
Po występach na paryskich kortach Maja Chwalińska awansowała w rankingu WTA z miejsca 114. na 21.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Po występach na paryskich kortach Maja Chwalińska awansowała w rankingu WTA z miejsca 114. na 21.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin