Osoby odpowiedzialne za nieprawidłowości przy rozdysponowaniu pomocy dla powodzian zostaną rozliczone – zapowiedział premier Donald Tusk.
Szef rządu odniósł się do medialnych doniesień o podziale pieniędzy dla powodzian w Jeleniej Górze. Sprawa dotyczy między innymi 4,5 miliona złotych pomocy, które według ustaleń Wirtualnej Polski trafiły do trzech podmiotów z Dziwiszowa. Donald Tusk podkreślał podczas konferencji prasowej, że rząd zakładał możliwość wystąpienia tego typu problemów. Dodał, że najważniejsze jest pełne wyjaśnienie sprawy.
- Dla mnie najważniejsze jest, żeby instytucje państwa działały i żeby prędzej czy później każde ewentualne nadużycie zostało zidentyfikowane i ukarane. Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian - powiedział premier.
Pomoc miały otrzymać firmy męża działaczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej, jej sąsiada oraz lokalnego przedsiębiorcy współpracującego z samorządem, mimo że nie zostały poszkodowane przez powódź.
Wirtualna Polska podaje, że Piotr Konieczyński o zaświadczenie o szkodzie wystąpił w 2025 roku - "dziewięć miesięcy po powodzi i pięć po tym, jak jego żona została wiceprezeską Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego".
Rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że kontrola CBA w tej sprawie może potrwać kilka miesięcy, a służby podchodzą do niej "bardzo poważnie". Zaznaczył, że biuro od kwietnia prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 roku.
- Dla mnie najważniejsze jest, żeby instytucje państwa działały i żeby prędzej czy później każde ewentualne nadużycie zostało zidentyfikowane i ukarane. Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian - powiedział premier.
Pomoc miały otrzymać firmy męża działaczki Koalicji Obywatelskiej Anny Konieczyńskiej, jej sąsiada oraz lokalnego przedsiębiorcy współpracującego z samorządem, mimo że nie zostały poszkodowane przez powódź.
Wirtualna Polska podaje, że Piotr Konieczyński o zaświadczenie o szkodzie wystąpił w 2025 roku - "dziewięć miesięcy po powodzi i pięć po tym, jak jego żona została wiceprezeską Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego".
Rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że kontrola CBA w tej sprawie może potrwać kilka miesięcy, a służby podchodzą do niej "bardzo poważnie". Zaznaczył, że biuro od kwietnia prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 roku.

Radio Szczecin