500 tysięcy złotych na remont placu, do którego nie można dojechać, czyli konflikt na szczecińskim Niebuszewie.
Miejska działka przy ulicy Niemierzyńskiej służyła mieszkańcom za parking. Po remoncie i wylaniu placu betonem spółdzielnia mieszkaniowa postawiła szlaban na jedynej drodze prowadzącej do placu. Wjazd mają tylko osoby, które kupiły taką możliwość w spółdzielni.
Inni mieszkańcy przyznają, że ciężko jest im teraz zaparkować.
- Osobiście uważam, że jeżeli jest to teren miasta, to jest nie w porządku, że jest zablokowane. Tym bardziej, że w okolicy faktycznie brakuje miejsc parkingowych. - Wcześniej można było parkować, można było z tego korzystać. Teraz nie można, bo spółdzielnia stwierdziła, że to jest ich droga dojazdowa. To jest dziwna sytuacja, że jedni sobie blokują teren miasta, gdzie praktycznie nie ma dojazdu do niego, ze względu na tę drogę. - Jestem emerytką i bywało tak nawet o tej porze, że nie było gdzie zaparkować. Musiałam gnać gdzieś tam na Niebierzyńską, było utrudnienie - mówią mieszkańcy.
Miasto przyznaje, że postara się sprawę rozwiązać, by plac ponownie mógł służyć mieszkańcom - mówi Sylwia Cyza-Słomska ze szczecińskiego magistratu.
- Cały czas trwają prace nad analizą możliwości wytyczenia nowej drogi, w związku z niemożliwością przejazdu od strony ulicy Niemierzyńskiej. W związku z koniecznością przeprowadzenia badań w tym miejscu, prosimy mieszkańców, aby mogli usunąć stamtąd swoje auta - mówi Cyza-Słomska.
Mieszkańcy są proszeni o usunięcie samochodów do końca września. Do tematu będziemy jeszcze wracać.
Inni mieszkańcy przyznają, że ciężko jest im teraz zaparkować.
- Osobiście uważam, że jeżeli jest to teren miasta, to jest nie w porządku, że jest zablokowane. Tym bardziej, że w okolicy faktycznie brakuje miejsc parkingowych. - Wcześniej można było parkować, można było z tego korzystać. Teraz nie można, bo spółdzielnia stwierdziła, że to jest ich droga dojazdowa. To jest dziwna sytuacja, że jedni sobie blokują teren miasta, gdzie praktycznie nie ma dojazdu do niego, ze względu na tę drogę. - Jestem emerytką i bywało tak nawet o tej porze, że nie było gdzie zaparkować. Musiałam gnać gdzieś tam na Niebierzyńską, było utrudnienie - mówią mieszkańcy.
Miasto przyznaje, że postara się sprawę rozwiązać, by plac ponownie mógł służyć mieszkańcom - mówi Sylwia Cyza-Słomska ze szczecińskiego magistratu.
- Cały czas trwają prace nad analizą możliwości wytyczenia nowej drogi, w związku z niemożliwością przejazdu od strony ulicy Niemierzyńskiej. W związku z koniecznością przeprowadzenia badań w tym miejscu, prosimy mieszkańców, aby mogli usunąć stamtąd swoje auta - mówi Cyza-Słomska.
Mieszkańcy są proszeni o usunięcie samochodów do końca września. Do tematu będziemy jeszcze wracać.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Ponoć jest tzw. służebność drogi (art. 145 k.c.)
Ciekawe czy zajmie się tym Komisja Rozrachunkowa - miasto wydatkuje środki w teren dla którego przez blisko 30 lat nie rozwiązało problemu drogi dojazdowej - czy to nie jest sprzeczne z zasadami racjonalnej gospodarki finansami publicznymi? Wszystkie okoliczne wspólnoty postawiły płotki, a jedno z tych ogrodzeń (pokazane w materiale) stojących na terenie miasta jest samowolą i o istnieniu tego obiektu miasto informowała ta wredna spółdzielnia i domagała się podjęcia działań aby ten płot usunąć - może miasto odpowie jakie wówczas podjęło działania? Zamiast robić tendencyjną relację sugerującą, że teren został zawłaszczony i świeci pustkami przyjechać w momencie gdy okoliczni mieszkańcy nie znajdują się w pracy - ale to nie stanowiło by właściwego tła dla sensacyjnej narracji. Gdzie byliście Państwo ze swoimi mikrofonami, gdy w trakcie nieodległej w czasie modernizacji Niemierzyńskiej miasto zamieniło jedyną drogę dojazdu do wieżowców w nieprzekraczalną rzekę błota? TVP Szczecin zrobiła wówczas materiał i miały być następne - ale jeden telefon zamknął dziennikarzom usta. Ciekawe ile czasu będziecie potrzebować aby dotrzeć do drugiej strony, jak wielkim trudem dla rzetelnego dziennikarstwa jest dotarcie do dokumentów i proszę przyjechać na dokręcenie materiału późnym wieczorem. Ta zrobiona z bizantyjskim rozmachem ale wysoce nieefektywna w zakresie wykorzystania przestrzeni inwestycja ma całkiem sporą dokumentację pozwalającą nakręcić nie jeden odcinek pokazujący czyje w rzeczywistości jest nasze miasto.

Radio Szczecin