Limity zarobków dla lekarzy i maksymalna stawka za godzinę - politycy z regionu dyskutowali o nowych przepisach przyjętych przez Radę Ministrów.
Mają one ukrócić wysokie kontrakty dla medyków i uniemożliwić pracę na wiele etatów naraz.
Zdaniem Adama Kościelaka z Partii Razem jest to jedynie plasterek na większy problem panujący w służbie zdrowia.
- Dalej mamy połączenie prywatnej służby zdrowia z publiczną ochroną zdrowia. Jeżeli ktoś chce pracować prywatnie, okej, ale jeżeli ktoś chce pracować w publicznej ochronie zdrowia, no niech się na tym skupi - mówił Kościelak.
Zdaniem Leszka Duklanowskiego, radnego sejmiku z PiS, te działania to tylko próba gaszenia pożaru.
- One powstały dopiero wtedy, kiedy ta afera w szpitalu południowym zainteresowała całą Polskę. I tutaj działanie pana Donalda Tuska jest takie, że próbuje gasić pożar.
Dawid Krystek, z Nowej Lewicy stwierdził, że zarobki muszą zostać ograniczone.
- Aby szpitale w powiatach nie rywalizowały o lekarza cenowo. Bo dzisiaj te wszystkie środki, trzy miliardy w przeciągu trzech lat w dużej mierze zostały skonsumowane poprzez zarobki całego personelu - powiedział Krystek
Artur Nycz, radny sejmiku z Koalicji Obywatelskiej podkreślił, że limity zostały opracowane tak, by pozwolić lekarzom godnie zarabiać.
- To są środki publiczne i one muszą być pod pełną kontrolą również społeczeństwa, bo te kontrakty też będą jawne - dodał Nycz.
Teraz pakiet reform zostanie podany głosowaniu przez Sejm.
Zdaniem Adama Kościelaka z Partii Razem jest to jedynie plasterek na większy problem panujący w służbie zdrowia.
- Dalej mamy połączenie prywatnej służby zdrowia z publiczną ochroną zdrowia. Jeżeli ktoś chce pracować prywatnie, okej, ale jeżeli ktoś chce pracować w publicznej ochronie zdrowia, no niech się na tym skupi - mówił Kościelak.
Zdaniem Leszka Duklanowskiego, radnego sejmiku z PiS, te działania to tylko próba gaszenia pożaru.
- One powstały dopiero wtedy, kiedy ta afera w szpitalu południowym zainteresowała całą Polskę. I tutaj działanie pana Donalda Tuska jest takie, że próbuje gasić pożar.
Dawid Krystek, z Nowej Lewicy stwierdził, że zarobki muszą zostać ograniczone.
- Aby szpitale w powiatach nie rywalizowały o lekarza cenowo. Bo dzisiaj te wszystkie środki, trzy miliardy w przeciągu trzech lat w dużej mierze zostały skonsumowane poprzez zarobki całego personelu - powiedział Krystek
Artur Nycz, radny sejmiku z Koalicji Obywatelskiej podkreślił, że limity zostały opracowane tak, by pozwolić lekarzom godnie zarabiać.
- To są środki publiczne i one muszą być pod pełną kontrolą również społeczeństwa, bo te kontrakty też będą jawne - dodał Nycz.
Teraz pakiet reform zostanie podany głosowaniu przez Sejm.

Radio Szczecin