Wciąż zdarzają się przypadki niesprawiedliwego rozliczania kosztów ogrzewania - wskazuje radca prawny.
W audycji "Zapytaj Eksperta" Szczepan Barszczewski specjalizujący się w odszkodowaniach grzewczych wyjaśnił, że nierzadko zarządcy przy odczytywaniu podzielników ciepła stosują przestarzałe metody.
- Nie odzwierciedlają całego wachlarza wymagań, które należy uwzględnić, by odczyty z podzielników mogły być miarodajne, mogły być weryfikowalne, uczciwe i sprawiedliwe - powiedział Barszczewski.
Ekspert dodał, że u zarządców dominuje przywiązanie do energooszczędności, a to kryterium, które łatwo można przekroczyć.
- Doprowadzić bardzo łatwo można, że następuje swoista degradacja budynku. Mówiąc o przenikaniu ciepła przez przegrody, przez stropy, przez ściany, doprowadzamy do tego, że ktoś ogrzewa się czyimś kosztem - powiedział Barszczewski.
Według przepisów pomieszczenia niezamieszkałe powinny mieć 16 stopni, a zamieszkałe 21 stopni.
- Nie odzwierciedlają całego wachlarza wymagań, które należy uwzględnić, by odczyty z podzielników mogły być miarodajne, mogły być weryfikowalne, uczciwe i sprawiedliwe - powiedział Barszczewski.
Ekspert dodał, że u zarządców dominuje przywiązanie do energooszczędności, a to kryterium, które łatwo można przekroczyć.
- Doprowadzić bardzo łatwo można, że następuje swoista degradacja budynku. Mówiąc o przenikaniu ciepła przez przegrody, przez stropy, przez ściany, doprowadzamy do tego, że ktoś ogrzewa się czyimś kosztem - powiedział Barszczewski.
Według przepisów pomieszczenia niezamieszkałe powinny mieć 16 stopni, a zamieszkałe 21 stopni.

Radio Szczecin