Nietypowy pacjent trafił do lecznicy weterynaryjnej w Szczecinie. To młody wilk odłowiony na terenie pobliskiego Gryfina.
Zwierzę kilka dni błąkało się na terenie ogródków działkowych budząc sensację, ale też obawy.
- To młody około roczny wilk, trafił do lecznicy w opłakanym stanie - mówi lekarz weterynarii Leonard Gugała. - Na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie wygłodzonego, zabiedzonego i myślę, że osłabiony. Wszystko idzie w tym kierunku, że ma problemy takie wrodzone, wady wrodzone i to jest coś, co go absolutnie eliminuje z natury.
Pojawienie się wilka nieopodal ludzi wywołało, delikatnie mówiąc, zaniepokojenie. - Dobrze, że było to zgłoszenie i że go odłowiono, natomiast niepotrzebnie się ludzie obawiali, że jest wściekły - dodaje lekarz.
Ze względu na stan zdrowia młody wilk najprawdopodobniej nie nadążył za watahą lub został przez nią odrzucony. O jego przyszłości zdecyduje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
- To młody około roczny wilk, trafił do lecznicy w opłakanym stanie - mówi lekarz weterynarii Leonard Gugała. - Na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie wygłodzonego, zabiedzonego i myślę, że osłabiony. Wszystko idzie w tym kierunku, że ma problemy takie wrodzone, wady wrodzone i to jest coś, co go absolutnie eliminuje z natury.
Pojawienie się wilka nieopodal ludzi wywołało, delikatnie mówiąc, zaniepokojenie. - Dobrze, że było to zgłoszenie i że go odłowiono, natomiast niepotrzebnie się ludzie obawiali, że jest wściekły - dodaje lekarz.
Ze względu na stan zdrowia młody wilk najprawdopodobniej nie nadążył za watahą lub został przez nią odrzucony. O jego przyszłości zdecyduje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Radio Szczecin