Implanty miednicy 3D mogą stać się fundamentem światowych standardów leczenia nowotworów narządu ruchu. Nowatorskie rozwiązania zaprezentował zespół szpitala przy ulicy Unii Lubelskiej w Szczecinie na Światowym Kongresie ISOLS.
Np. kości udowe i ramienne wymagają rekonstrukcji przy pomocy standardowych implantów, a w przypadku choćby miednicy możemy wykorzystać implanty, które są drukowane w technologii 3D "na miarę" dla konkretnego pacjenta - tłumaczy ortopeda prof. Daniel Kotrych, kierownik Kliniki Ortopedii Dziecięcej i Onkologii Narządu Ruchu USK1 PUM w Szczecinie, prezes Polskiego Towarzystwa Ortopedii Onkologicznej.
- Każdy kształt kości jest inny, dlatego musimy rekonstruować te ubytki. Po wycięciu nowotworów, to są kilogramowe nowotwory, musimy uzupełnić ubytek, czyli wstawić część zamienną i te części zamienne drukujemy w technologii 3D - informuje Kotrych.
Szczeciński ośrodek jest pierwszym w Polsce i jednym z trzech w Europie, który w 2009 roku zastosował implant w technologii 3D. Mamy w tej kwestii ogromne doświadczenie - dodaje lek. Dawid Ciechanowicz.
- Wcześniej większość tych przypadków kończyła się amputacjami, bądź okaleczającymi wyłuszczeniami. Natomiast teraz, dzięki stosowaniu tej technologii, jest możliwość powrotu tej funkcji z dobrymi wynikami funkcjonalnymi, co też oczywiście przekłada się na jakość życia tych pacjentów - podkreśla Ciechanowicz.
Prawie 70 proc. międzynarodowych ekspertów poparło polskie rozwiązania jako bazę do stworzenia oficjalnych, globalnych wytycznych. Implanty drukowane są w Niemczech i w Polsce. Z tego rozwiązania w szpitalu przy ulicy Unii Lubelskiej skorzystało już prawie 200 pacjentów.
- Każdy kształt kości jest inny, dlatego musimy rekonstruować te ubytki. Po wycięciu nowotworów, to są kilogramowe nowotwory, musimy uzupełnić ubytek, czyli wstawić część zamienną i te części zamienne drukujemy w technologii 3D - informuje Kotrych.
Szczeciński ośrodek jest pierwszym w Polsce i jednym z trzech w Europie, który w 2009 roku zastosował implant w technologii 3D. Mamy w tej kwestii ogromne doświadczenie - dodaje lek. Dawid Ciechanowicz.
- Wcześniej większość tych przypadków kończyła się amputacjami, bądź okaleczającymi wyłuszczeniami. Natomiast teraz, dzięki stosowaniu tej technologii, jest możliwość powrotu tej funkcji z dobrymi wynikami funkcjonalnymi, co też oczywiście przekłada się na jakość życia tych pacjentów - podkreśla Ciechanowicz.
Prawie 70 proc. międzynarodowych ekspertów poparło polskie rozwiązania jako bazę do stworzenia oficjalnych, globalnych wytycznych. Implanty drukowane są w Niemczech i w Polsce. Z tego rozwiązania w szpitalu przy ulicy Unii Lubelskiej skorzystało już prawie 200 pacjentów.
Np. kości udowe i ramienne wymagają rekonstrukcji przy pomocy standardowych implantów, a w przypadku choćby miednicy możemy wykorzystać implanty, które są drukowane w technologii 3D "na miarę" dla konkretnego pacjenta - tłumaczy ortopeda prof. Daniel Kotrych, kierownik Kliniki Ortopedii Dziecięcej i Onkologii Narządu Ruchu USK1 PUM w Szczecinie, prezes Polskiego Towarzystwa Ortopedii Onkologicznej.

Radio Szczecin