Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie Rzeczniczki Praw Dziecka, Moniki Hornej-Cieślak. Sprawa dotyczy jej sierpniowej interwencji wobec rodziny z warszawskiej Białołęki.
Szefowa urzędu zauważyła wtedy małe dzieci, które – w jej opinii – nie miały właściwej opieki. Po jej działaniach wszczęto procedurę odebrania maluchów rodzicom i umieszczono je w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Teraz szczecińscy śledczy sprawdzają, czy urzędniczka nie dopuściła się fałszywego oskarżenia i nie przekroczyła swoich uprawnień. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła osoba prywatna - mówi prokurator Julia Szozda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
- Czy zachowanie Rzecznika Praw Dziecka polegające na rozpoczęciu postępowania przed organami ścigania, doprowadziło do odebrania rodzicom kilkuletnich dzieci i umieszczeniu ich w placówce opiekuńczo-wychowawczej - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
W ramach postępowania agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do warszawskiego biura Rzecznika Praw Dziecka celem wydania rzeczy - mówi prokurator Julia Szozda.
- Prokurator tutejszej prokuratury wydał postanowienia o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu, które mogły być dowodem rzeczowym w tej sprawie. Chodziło o dokumentację i o przedmioty elektroniczne - mówi Szozda.
Śledztwo decyzją Prokuratury Krajowej zostało przeniesione do Szczecina. Prokuratura planuje przesłuchanie szefowej urzędu Rzecznika Praw Dziecka.
Teraz szczecińscy śledczy sprawdzają, czy urzędniczka nie dopuściła się fałszywego oskarżenia i nie przekroczyła swoich uprawnień. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła osoba prywatna - mówi prokurator Julia Szozda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
- Czy zachowanie Rzecznika Praw Dziecka polegające na rozpoczęciu postępowania przed organami ścigania, doprowadziło do odebrania rodzicom kilkuletnich dzieci i umieszczeniu ich w placówce opiekuńczo-wychowawczej - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
W ramach postępowania agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do warszawskiego biura Rzecznika Praw Dziecka celem wydania rzeczy - mówi prokurator Julia Szozda.
- Prokurator tutejszej prokuratury wydał postanowienia o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu, które mogły być dowodem rzeczowym w tej sprawie. Chodziło o dokumentację i o przedmioty elektroniczne - mówi Szozda.
Śledztwo decyzją Prokuratury Krajowej zostało przeniesione do Szczecina. Prokuratura planuje przesłuchanie szefowej urzędu Rzecznika Praw Dziecka.

Radio Szczecin