Z zasłoniętymi oczami, ale z pomocą drugiej osoby. W Szczecinie odbył się bieg, w którym najważniejsze były zaufanie i współpraca.
Kilkadziesiąt par pokonało 800-metrową trasę wzdłuż Arkonki. Uczestnicy startowali w parach, a jedna osoba prowadziła drugą, która nie widziała trasy. Wydarzenie miało zwrócić uwagę na codzienne wyzwania osób niewidomych i słabowidzących.
- Chciałem zobaczyć, jak to jest... Ludzie, którzy widzą, powinni trochę poczuć, jak osoby niewidzące dają sobie radę. - Ja będę prowadzona przez mamę, która ledwo widzi, a ja w ogóle nie będę widzieć. Nie będzie to łatwe... - mówili uczestnicy biegu.
Przygotowano także gry i zadania sensoryczne, które pozwalały poznawać świat bez użycia wzroku. Bieg zorganizowała Fundacja Szansa - Jesteśmy Razem.
- Chciałem zobaczyć, jak to jest... Ludzie, którzy widzą, powinni trochę poczuć, jak osoby niewidzące dają sobie radę. - Ja będę prowadzona przez mamę, która ledwo widzi, a ja w ogóle nie będę widzieć. Nie będzie to łatwe... - mówili uczestnicy biegu.
Przygotowano także gry i zadania sensoryczne, które pozwalały poznawać świat bez użycia wzroku. Bieg zorganizowała Fundacja Szansa - Jesteśmy Razem.

Radio Szczecin