Pozostawiony bez nadzoru komputer albo brak informacji o zagrożeniu mogą ułatwić przestępcom dostęp do firmowych danych. O tym, jak unikać takich błędów, rozmawiają uczestnicy konferencji myCyberDot, która trwa na Wydziale Informatyki ZUT w Szczecinie.
Nawet dobre zabezpieczenia nie wystarczą, jeśli pracownicy nie wiedzą, jak z nich korzystać. O codziennych błędach rozmawiają uczestnicy konferencji myCyberDot na szczecińskim ZUT. Przykłady podaje dziekan Wydziału Informatyki, profesor Krzysztof Małecki.
- Zostawiamy bardzo często włączone komputery wychodząc na chwilę zrobić sobie kawę w biurze. Jeżeli w tym biurze jest wiele drzwi, do których ktoś może zaglądnąć - mówi prof. Małecki.
Marcin Goliński z Grant Thornton podkreśla, jak ważna jest współpraca pomiędzy działami firmy. - Działy muszą się w kontekście przynajmniej cyberzagrożeń ze sobą umieć komunikować. Muszą być procedury i procesy - mówi Goliński.
Eksperci wskazują również na potrzebę regularnych szkoleń i ćwiczenia reakcji na zagrożenia.
- Zostawiamy bardzo często włączone komputery wychodząc na chwilę zrobić sobie kawę w biurze. Jeżeli w tym biurze jest wiele drzwi, do których ktoś może zaglądnąć - mówi prof. Małecki.
Marcin Goliński z Grant Thornton podkreśla, jak ważna jest współpraca pomiędzy działami firmy. - Działy muszą się w kontekście przynajmniej cyberzagrożeń ze sobą umieć komunikować. Muszą być procedury i procesy - mówi Goliński.
Eksperci wskazują również na potrzebę regularnych szkoleń i ćwiczenia reakcji na zagrożenia.

Radio Szczecin