Szczecińscy badacze wrócą do Puźnik i Ugłów, aby kontyuować poszukiwania ofiar zbrodni wołyńskiej.
- Prace zostaną wznowione w listopadzie - powiedział profesor Andrzej Ossowski z Katedry Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. - Mamy przeprowadzić jeszcze jeden sondaż. Tak więc prace na Ukrainie się toczą też swoim trybem. One nie są łatwe, są skomplikowane, ale nieprzerwanie się toczą.
- Największą trudność podczas badań na Wołyniu, poza trwającą wojną, jest samo odnalezienie szczątków ofiar - dodaje Ossowski. - Teraz prowadzimy pracę w Ukrainie, gdzie nie mamy tak precyzyjnych informacji, gdzie groby są rozrzucone po miejscowościach, które dzisiaj nie istnieją. Mamy tak naprawdę bardzo lakoniczne zeznania. Czyli wiemy, kto został zamordowany, ale już tak naprawdę, gdzie został pochowany, to do końca nie wiemy.
Poszukiwania w Puźnikach rozpoczęły się w zeszłym roku, podczas pierwszego sezonu badań znaleziono szczątki 42 ofiar. Osiem z nich udało się zidentyfikować, dzięki działaniom szczecińskich naukowców.
- Największą trudność podczas badań na Wołyniu, poza trwającą wojną, jest samo odnalezienie szczątków ofiar - dodaje Ossowski. - Teraz prowadzimy pracę w Ukrainie, gdzie nie mamy tak precyzyjnych informacji, gdzie groby są rozrzucone po miejscowościach, które dzisiaj nie istnieją. Mamy tak naprawdę bardzo lakoniczne zeznania. Czyli wiemy, kto został zamordowany, ale już tak naprawdę, gdzie został pochowany, to do końca nie wiemy.
Poszukiwania w Puźnikach rozpoczęły się w zeszłym roku, podczas pierwszego sezonu badań znaleziono szczątki 42 ofiar. Osiem z nich udało się zidentyfikować, dzięki działaniom szczecińskich naukowców.

Radio Szczecin