Wszystkich Świętych to nie tylko czas refleksji, ale i żniwa dla cmentarnych złodziei.
Policja ostrzega, że rabusie stają się coraz bardziej bezczelni i nie omijają żadnej okazji. - Apelujemy o czujność i zachęcamy, by zgłaszać nawet najmniejszą kradzież - mówi aspirant Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.
- Warto zgłaszać. Takie pojedyncze zgłoszenie, pojedyncza kradzież to jest oczywiście wykroczenie. Jeżeli okazałoby się, że skradziona rzecz jest warta więcej niż 800 zł, to wówczas mówimy o zarzutach karnych - dodaje Pankau.
Policjant dodaje, że poniżej 800 zł mamy do czynienia z wykroczeniem, za które funkcjonariusz może wystawić mandat do 500 zł, a jeśli sprawa trafi do sądu, za ten czyn grozi między innymi grzywną, a nawet areszt.
Na nekropoliach będą też strażnicy miejscy - ale w przypadku cmentarnych kradzieży mają ograniczony zakres działania.
Rzeczniczka szczecińskiej straży miejskiej Joanna Wojtach apeluje o rozsądek: - Znakowanie przedmiotów, które są przynoszone na cmentarz, bardzo dobrym sposobem są napisy, markery. Taki przedmiot już później nie będzie miał drugiego życia, to znaczy nie może być sprzedany dalej. Zatem mądrym jest zabezpieczanie tego, co jest cenne dla nas i przynoszone na groby zmarłych, żeby nie kusiło złodziei i nie dostawało później drugiego życia.
- Zaniosłem kwiaty i jestem pełen obaw, bo dwa lata temu mi je ukradli... - Jedyny sposób, to psiknąć sprayem albo jakąś farbą... - Ja kiedyś, jak mój tata zmarł, napisałam kartkę: "zostawcie ten grób w spokoju" - mówią mieszkańcy.
W najbliższych dniach szczecińskie nekropolie będzie kontrolowało prawie 120 strażników miejskich.
- Warto zgłaszać. Takie pojedyncze zgłoszenie, pojedyncza kradzież to jest oczywiście wykroczenie. Jeżeli okazałoby się, że skradziona rzecz jest warta więcej niż 800 zł, to wówczas mówimy o zarzutach karnych - dodaje Pankau.
Policjant dodaje, że poniżej 800 zł mamy do czynienia z wykroczeniem, za które funkcjonariusz może wystawić mandat do 500 zł, a jeśli sprawa trafi do sądu, za ten czyn grozi między innymi grzywną, a nawet areszt.
Na nekropoliach będą też strażnicy miejscy - ale w przypadku cmentarnych kradzieży mają ograniczony zakres działania.
Rzeczniczka szczecińskiej straży miejskiej Joanna Wojtach apeluje o rozsądek: - Znakowanie przedmiotów, które są przynoszone na cmentarz, bardzo dobrym sposobem są napisy, markery. Taki przedmiot już później nie będzie miał drugiego życia, to znaczy nie może być sprzedany dalej. Zatem mądrym jest zabezpieczanie tego, co jest cenne dla nas i przynoszone na groby zmarłych, żeby nie kusiło złodziei i nie dostawało później drugiego życia.
- Zaniosłem kwiaty i jestem pełen obaw, bo dwa lata temu mi je ukradli... - Jedyny sposób, to psiknąć sprayem albo jakąś farbą... - Ja kiedyś, jak mój tata zmarł, napisałam kartkę: "zostawcie ten grób w spokoju" - mówią mieszkańcy.
W najbliższych dniach szczecińskie nekropolie będzie kontrolowało prawie 120 strażników miejskich.
Policja ostrzega, że rabusie stają się coraz bardziej bezczelni i nie omijają żadnej okazji. - Apelujemy o czujność i zachęcamy, by zgłaszać nawet najmniejszą kradzież - mówi aspirant Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.

Radio Szczecin