Grzegorz Napieralski dzieli szczecińskie SLD. Część polityków Sojuszu uważa, że szef partii powinien ubiegać się o reelekcję, inni mu to odradzają.
Rezygnację z funkcji Napieralski ma złożyć dziś. Potem odbędą się wybory nowego przewodniczącego.
Media spekulują, że polityk może jeszcze zdecydować się na start w wyborach. Inni dziennikarze przypuszczają, że jego kandydaturę zgłoszą działacze z Podkarpacia.
Radny SLD Piotr Kęsik uważa jednak, że Napieralski powinien zakończyć karierę przywódcy. - Jest czas na to, żeby Grzegorz zawiesi rękawice na haku. Moim zdaniem, tu trzeba kogoś innego - dodaje Kęsik.
Nie kogoś innego, a przede wszystkim innego, nowego pomysłu na SLD chce inny radny Sojuszu Jędrzej Wijas. - Jeśli Grzegorz Napieralski ma w tej chwili spójny pomysł na SLD, to powinien kandydować - doradza Wijas.
Kęsik trwa jednak przy swoim. Jego faworytem jest Leszek Miller. - Nie pozwoli traktować siebie i SLD per noga - uważa Kęsik.
Zdaniem radnego SLD, Miller powinien rządzić partią tylko do kongresu - ten w połowie przyszłego roku wybierze kolejnego szefa.
- Poseł Grzegorz Napieralski powinien znaleźć się w kierownictwie Sojuszu Lewicy Demokratycznej - uważa Dariusz Wieczorek, przewodniczący SLD w Zachodniopomorskiem. - Z tego względu, że SLD musi być wreszcie partią, która scala i pokazuje, że można popełnić błąd, ale wszyscy jesteśmy w jednym ugrupowaniu.
Wiadomo już, że o stanowisko przewodniczącego Sojuszu będzie ubiegać się były premier Leszek Miller. - Jeszcze są inne nazwiska, ale to kandydaci z pierwszych stron gazet, którzy mają swoje plusy i minusy - zauważa Wieczorek.
W Warszawie w konwencji SLD bierze udział 21 delegatów z naszego regionu.
Z ostatniej chwili: Leszek Miller został nowym przewodniczącym SLD.

Radio Szczecin