Piłkarze Pogoni z kompletem punktów w Zabrzu w ekstraklasie. Szczecinianie na wyjeździe pokonali Górnika 1:0 w 22 kolejce rozgrywek.
Zwycięskiego gola w 90 minucie z rzutu karnego strzelił Norweg Fredrik Ulvestad. Pomocnik portowej jedenastki Jan Biegański nie ukrywał zadowolenia z wygranej i zdobycia niezwykle cennych trzech punktów.
- Arcyważne trzy punkty i uważam, że na pewno morale znowu na najbliższy tydzień się poprawią. Przyjechaliśmy tu z jasnym celem, odczarować Zabrze, udało nam się to, także było widać dzisiaj drużynę. Drużyna dzisiaj wygrała i w 90 minucie zdobywamy zwycięskiego gola i bronimy się. My to wytrwaliśmy, także chwała nam za to - powiedział Biegański.
Rywal Portowców przed tą kolejką zajmował drugie miejsce w tabeli.
Jest komplet punktów w Zabrzu na tym "przeklętym" stadionie, gdzie Pogoń nie potrafiła wygrać od 20 lat w ekstraklasie. Było jeszcze zwycięstwo 17 lat temu, ale nie w rozgrywkach o mistrzostwo Polski. W sobotę w pierwszej połowie Portowcy nie oddali żadnego strzału na bramkę rywali. Pogoń tylko się broniła. Górnik natomiast za sprawą Maksyma Chłania miał swoją okazję, ale Ukrainiec trafił piłką w słupek, a za chwilę poprawił i piłka odbiła się od poprzeczki.
Na początku drugiej połowy wyborną sytuację dla Zabrzan zmarnował Jarosław Kubicki, który spudłował strzelając z 12 metrów, a Pogoń z każdą minutą coraz śmielej zaczęła atakować bramkę rywala. Spróbował Hussein Ali, ale jego strzał obronił Marcel Łubik. Próbował Kamil Grosicki, piłka poszybowała tuż obok słupka. Aż w końcu w 86 minucie strzelał Fredrik Ulvestad, a piłkę zmierzającą w stronę bramki zatrzymał ręką hiszpański obrońca Górnika Josema. Sędzia Wojciech Myć początkowo nie gwizdnął "jedenastki", ale po konsultacji z arbitrami na wozie VAR, podbiegł do monitora, obejrzał to sam dokładnie i wskazał na punkt oddalony 11 metrów od bramki Górnika. Wytrzymał próbę nerwów Fredrik Ulvestad w dziewięćdziesiątej minucie, a nawet już w sekundzie rozpoczętego doliczonego czasu gry. Pewnie wykorzystał jedenastkę i Pogoń objęła prowadzenie. Górnik próbował, miał jeszcze rzuty rożne, rzuty wolne. Portowcy nie dali sobie odebrać zwycięstwa.
Niezwykle cenne trzy punkty. Trzeci mecz z rzędu bez porażki, drugie z rzędu zwycięstwo, drugi mecz bez straty gola.
Ekipa trenera Thomasa Thomasberga po sukcesie na Górnym Śląsku awansowała na 9 miejsce w tabeli. Ma już 28 punktów na koncie. W kolejnym meczu ekstraklasy piłkarze Pogoni za tydzień w Szczecinie zmierzą się z Widzewem Łódź.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin