Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

fot. PAP/Alena Solomonova
fot. PAP/Alena Solomonova
Ostrzały za pomocą dronów i rakiet to dla mieszkańców Charkowa niemal codzienność. Najtrudniej znoszą to najmłodsi. Dźwięki eksplozji wywołują lęk. Dorośli próbują wspierać dzieci w trudnych chwilach.
Charkowska dzielnica Słobidzka jest atakowana bardzo często. W jednym z bloków mieszka Pan Ołeksandr. Ma 4-letniego syna, który nie zna innej rzeczywistości niż wojna i powtarzające się ostrzały.

Ołeksandr w rozmowie z Polskim Radiem wspomina, że kiedy syn był całkiem mały przekonywał go z żoną, że eksplozje to grzmoty burzy. A teraz, jak zaznacza, już syn sam mówi: "Tato coś wybucha. To na pewno kacapskie rakiety".

Rozmówca Polskiego Radia dodaje, że najgorzej było kilka tygodni temu, kiedy drony spadły za sąsiednim blokiem. "Mały schował się pode mną i mówi: tato - trzymaj mnie proszę". Bardzo się przestraszył. Potem, przez jakiś czas w ogóle nie chciał wychodzić z mieszkania.”

Aby ochronić najmłodszych przed atakami powietrznymi w Charkowie i obwodzie charkowskim działa kilkadziesiąt podziemnych szkół. W tym roku ma być utworzone pierwsze podziemne przedszkole.

Autorka edycji: Joanna Chajdas
Relacja Pawła Buszki [IAR]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty