Tenisowy turniej Invest in Szczecin Open przeszedł do historii. W 33. edycji szczecińskiego challengera po raz pierwszy wygrał Hiszpan. W finale singla Nikolas Sanchez Izquierdo pokonał Brazylijczyka Thiago Monteiro 4:6, 6:3, 7:6.
Na kortach przy Alei Wojska Polskiego w grze pojedynczej wystąpiło czterech Polaków, w tym 19-letni Kacper Knitter z SKT Szczecin. Jak podkreśla Krzysztof Bobala, dyrektor turnieju Invest in Szczecin Open, wygranym oprócz Hiszpana może czuć się także najlepszy z Biało-Czerwonych tenisistów 22-letni Filip Pieczonka, który dotarł do drugiej rundy singla i ćwierćfinału debla.
- To jak zagrał w tym turnieju, jak i zrobił też taki show wokół siebie, bo to jest strasznie pozytywny człowiek. Dzieciaki go to uwielbiały, te słynne Filip Pieczarka i tam krzyczenie za nim i tak dalej, to to jest naprawdę rewelacja. Chciałbym, żeby był ćwierćfinał, niewiele brakowało, może w przyszłym roku się uda.
Warto dodać, że niedzielny finał singla trwał 3 godziny i 8 minut i był najdłuższym w historii szczecińskiego challengera. Hiszpan za zwycięstwo w nagrodę otrzymał 35 500 dolarów i 125 punktów do rankingu ATP.
- To jak zagrał w tym turnieju, jak i zrobił też taki show wokół siebie, bo to jest strasznie pozytywny człowiek. Dzieciaki go to uwielbiały, te słynne Filip Pieczarka i tam krzyczenie za nim i tak dalej, to to jest naprawdę rewelacja. Chciałbym, żeby był ćwierćfinał, niewiele brakowało, może w przyszłym roku się uda.
Warto dodać, że niedzielny finał singla trwał 3 godziny i 8 minut i był najdłuższym w historii szczecińskiego challengera. Hiszpan za zwycięstwo w nagrodę otrzymał 35 500 dolarów i 125 punktów do rankingu ATP.

Radio Szczecin