Naładowani pozytywną energią po krótkim zgrupowaniu w Świnoujściu piłkarze Świtu wracają po dwutygodniowej przerwie do zmagań w II lidze. Szczecinianie w 10. kolejce rozgrywek zmierzą się z Sokołem Kleczew.
Dla przedostatniej w tabeli Dumy Północy będzie to piąty występ przed własną publicznością i szansa na pierwsze domowe zwycięstwo, bo w czterech dotychczasowych pojedynkach zespół ze Skolwina doznał trzech porażek i zanotował jeden remis.
Rywal ekipy trenera Przemysława Cecherza na boiskach przeciwników nie wygrał w tym sezonie żadnego pojedynku, przegrywając dwa ostatnie wyjazdowe mecze aż 1:6. Szymon Kapelusz, napastnik Świtu, nie spodziewa się jednak łatwego starcia i obiecuje walkę o komplet punktów.
- Musimy podejść do tego meczu, że ten mecz będzie trudny, będzie trzeba go wyszarpać, będzie trzeba zostawić serducho i nie patrzeć na to, czy drużyna Kleczewa nie wygrała, czy my dawno nie wygraliśmy na własnym boisku, tylko po prostu potraktować ten mecz jako finałowy mistrzostw świata i te trzy punki będą w zasięgu - mówi Kapelusz.
Sobotnie spotkanie piłkarzy Świtu z Sokołem Kleczew rozpocznie się o godzinie 16 na stadionie przy ulicy Stołczyńskiej w Szczecinie.
Rywal ekipy trenera Przemysława Cecherza na boiskach przeciwników nie wygrał w tym sezonie żadnego pojedynku, przegrywając dwa ostatnie wyjazdowe mecze aż 1:6. Szymon Kapelusz, napastnik Świtu, nie spodziewa się jednak łatwego starcia i obiecuje walkę o komplet punktów.
- Musimy podejść do tego meczu, że ten mecz będzie trudny, będzie trzeba go wyszarpać, będzie trzeba zostawić serducho i nie patrzeć na to, czy drużyna Kleczewa nie wygrała, czy my dawno nie wygraliśmy na własnym boisku, tylko po prostu potraktować ten mecz jako finałowy mistrzostw świata i te trzy punki będą w zasięgu - mówi Kapelusz.
Sobotnie spotkanie piłkarzy Świtu z Sokołem Kleczew rozpocznie się o godzinie 16 na stadionie przy ulicy Stołczyńskiej w Szczecinie.

Radio Szczecin