Mimo, że już wtedy występował i nagrywał to jego twórczość przechodziła niezauważona. Do czasu gdy powstał zespół The Heartbreakers. Debiutancka płyta ukazała się w 1976 r. i zdobyła pewną popularność. Większą nawet w Wlk. Brytanii niż rodzimej Ameryce. A później to już z górki... Każdy kolejny krążek to co raz większe uznanie.
Prócz tego w pod koniec lat 80-tych Tom Petty w towarzystwie Boba Dylana, Roya Orbisona, Georga Harrisona i Jeffa Lynna nagrywają jako Traveling Wilburys. Oczywiście odnosząc spory sukces. Wtedy też zaczyna wydawać płyty jako solista.
Płyta, której będziemy słuchać w tym tygodniu, nosi tytuł "Mojo" i jest 12 albumem nagranym przez Toma z zespołem The Heartbreakers i ukazała się po 8 latach milczenia. Pyta bardzo różnorodna. Sporo bluesa ale też i muzyka rockowa, pop i jeden utwór o którym można powiedzieć, że to raggae.
Od pewnego czasu moja ulubiona płyta...