Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka » Płyta tygodnia » ARCHIWUM - 2007 rok
Malia pochodzi z Republiki Malawi. Małego afrykańskiego kraju graniczącego z Mozambikiem, Tanzanią i Zambią. Jako dziecko nie myślała jeszcze o śpiewaniu. Gdy pod koniec lat 80-tych, z powodów politycznych, jej rodzina przeprowadziła sie do Londynu, Malia wpadła w wir muzyki, rozrywki i hałasu wielkiego miasta. Mimo iż wtedy modna była muzyka New Wave, ona zaczęła odkrywać jazz. I takie piosenkarki jak Sarah Vaughan, Billie Holiday.
Małogorzata Ostrowska pochodzi ze Szczecinka. Tam też rozpoczęła wpółpracę z big-bandem Koliber, działającym przy szkole muzycznej w Szczecinku. Miała wtedy 11 lat i z tym zespołem występowała do czasu ukończenia tej szkoły. Po nieudanej próbie dostania się na wydział biologii na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu Małgorzata Ostrowska podejmuje współpracę ze Studiem Sztuki Estradowej przy Estradzie Poznańskiej. Tam poznaje Wandę Kwietniewską i Grzegorza Stróżniaka, z którymi tworzą grupę wokalną Vist.
Jest to drugi, solowy album znanej z unikalnej i niespotykanej barwy głosu indywidualności oraz ogromnego wkładu w dorobek formacji Moloko, gdzie dała poznać swój wielki talent. Następca rewelacyjnie przyjętego solowego debiutu Ruby Blue to najprawdziwsze electro pod słońcem. Nad albumem artystka pracowała m.in. z Andym Cato (Groove Armada), Seijim, Jimmy'm Douglassem.
To trzeci solowy album Patti Scialfy, prywatnie żony Bruce'a Springsteena. Nowe kompozycje utrzymane są w klimacie amerykańskiego, gitarowego grania. Patti, w nagraniach towarzyszyła specjalnie powołana sekcja rytmiczna pod nazwą Whack Brothers w składzie: Steve Jordon (perkusja, gitara akustyczna), Cliff Carter (klawisze), Nils Lofgren (gitara, pedal steel guitar, dobro), Willie Weeks (bass), Bruce Springsteen (organy Hammonda, gitara akustyczna, gitara elektryczna, harminijka) i goście. Wraz z Patti Scialfa album wyprodukowali Steve Jordan (Keith Richards, John Mayer, The Jon Spencer Blues Explosion) i Ron Aniello (Lifehouse, Barenaked Ladies).
Trzecia, najnowsza płyta Tomka Makowieckiego to krążek wypełniony bardzo przyjemnymi, jesiennymi piosenkami. Mniej na tej płycie rockowego zacięcia i gitarowej stylistyki, więcej przestrzennych brzmień. Makowiecki znany z występów w różnych konkursach organizowanych przez stacje telewizyjne w końcu, zdaje się, znalazł swoją własną drogę. Ta płyta jest tego dowodem. Niespieszny, delikatny album z dużą ilością bardzo osobistych tekstów.